Ostatnie wzrosty WIG20 znajdują potwierdzenie w zachowaniu innych indeksów, w tym również wskaźników branżowych. Szerokość rynku jest zachętą do zajmowania długich pozycji, jednakże do podjęcia takiej decyzji należałoby poczekać do czasu, aż przez rynek przetoczy się korekta obecnych wzrostów.

Analizując WIG20, w dużej mierze opieram się na kondycji spółek tworzących indeks, w którym prym wiodą walory TP, Pekao i PKN Orlen. Sytuacja techniczna na wykresie akcji TP przedstawia się bardzo ciekawie - trwa testowanie linii oporu na poziomie 14,7 PLN. Poziom ten, wyznaczony przez ostatni grudniowy szczyt, jest niezwykle istotny, gdyż jego pokonanie otwierałoby drogę bykom do wyniesienia cen akcji powyżej poziomu 16 zł. Za takim scenariuszem przemawia zarówno formacja chorągiewki z czerwca, jak i wzajemny układ średnich ruchomych. Nieco inaczej prezentuje się wykres cen akcji PKN Orlen, na którym także panuje silny trend wzrostowy. W tym wypadku wskaźniki techniczne sygnalizują znaczne wykupienie rynku. MACD jest na najwyższym poziomie od internetowej hossy, co niewątpliwie jest czerwonym światłem dla inwestycji w ten walor, oczywiście w ujęciu kilkudniowym. Analizując zachowanie się walorów największego na parkiecie banku Pekao, można dojść do konkluzji, że utrzymująca się od kilku tygodni przewaga popytu osłabnie, zwłaszcza gdy w perspektywie kilku sesji powinno dojść do testowania historycznego maksimum na 117 zł. Wynik tego testu zweryfikuje kondycję kupujących.

Przebieg obecnej hossy wskazuje na spekulacyjną grę inwestorów o bardzo grubych portfelach. Jak historia pokazuje, tak silne i szybkie wzrosty, jakie mają ostatnio miejsce na GPW, muszą ulec korekcie, równie silnej i gwałtownej. Dużo trudniej określić, kiedy taka korekta miałaby nastąpić. Można jedynie zakładać, że w obszarze -1414 pkt., wyznaczonym przez szczytową, majową świecę z 2002 r., dojdzie do znaczącej konfrontacji pomiędzy popytem i podażą.