Kilka ostatnich tekstów poświęciłem głównie maklerom papierów wartościowych, choć wszystkie przedstawione rozwiązania znajdują zastosowanie również dla doradców inwestycyjnych. Dzisiaj chciałbym zaprezentować kolejną propozycję z pakietu przygotowanego przez Związek Maklerów i Doradców, w wersji uzgodnionej z Komisją Papierów Wartościowych i Giełd. Ta propozycja powinna bardziej zainteresować właśnie doradców inwestycyjnych, choć może być atrakcyjna również dla maklerów.

Chodzi tu o możliwość osobistego wykonywania działalności jako "wolnego zawodu". Choć trudno jest znaleźć jednoznaczną definicję, co tak naprawdę oznacza sformułowanie "wolny zawód", to chyba wszyscy się zgadzają, że jednym z podstawowych atrybutów jest samodzielne decydowanie o sposobie prowadzenia działalności, a w konsekwencji ponoszenie bezpośredniej odpowiedzialności za swoje decyzje. Początkowo taka możliwość istniała, gdyż dom maklerski mógł być spółką cywilną, a zgodnie z ówcześnie obowiązującym kodeksem handlowym (co zostało podtrzymane w obecnym kodeksie spółek handlowych) wspólnicy takiej spółki wykonują działalność "osobiście". Jednak później, m.in. ze względu na wymogi kapitałowe (w dyrektywach Unii Europejskiej określane jako wymóg "adekwatności kapitałowej"), możliwość prowadzenia domu maklerskiego została ograniczona wyłącznie do spółek akcyjnych, dla których w prosty sposób można określić wymagany kapitał zakładowy, zwany poprzednio kapitałem akcyjnym. Taka spółka nie jest już jednak spółką osobową, lecz spółką kapitałową.

Wydawać by się mogło, że nie da się znaleźć rozwiązania, które by równocześnie spełniało te dwa, pozornie sprzeczne warunki - czyli działalność osobistą oraz kapitał wnoszony przez akcjonariuszy. Jednak kodeks spółek handlowych wprowadził od 1 stycznia 2001 roku nową formę spółki osobowej, w której równocześnie określa się istnienie kapitału zakładowego. Jest to spółka komandytowo-akcyjna. Istnieją w niej dwie grupy wspólników - komplementariusze i akcjonariusze. Komplementariusze wykonują działalność osobiście i w pełni odpowiadają za działalność spółki, a akcjonariusze wnoszą kapitał i czerpią z niego korzyści, na przykład w postaci dywidendy. Zaproponowaliśmy więc możliwość utworzenia domu maklerskiego w formie takiej właśnie spółki i propozycja została przyjęta dla przypadku prowadzenia doradztwa inwestycyjnego lub zarządzania portfelami aktywów klientów.

W takim domu maklerskim komplementariuszami będą mogli być wyłącznie maklerzy lub doradcy, a więc za jego działalność odpowiadać będą fachowcy znani klientom z imienia, nazwiska i numeru licencji. Także w tym przypadku, podobnie jak w innych opisywanych poprzednio, szczególnie istotnego znaczenia nabierają zasady etyki zawodowej, kształtowane i nadzorowane samodzielnie przez niezależny samorząd zawodowy. Na tym przykładzie można również ładnie pokazać współzależność wielu czynników: dzięki aktywnej działalności Związku Maklerów i Doradców na forum międzynarodowym polscy doradcy zyskali szansę potwierdzenia swoich umiejętności na bardzo wysokim szczeblu. W marcu pierwsza grupa doradców zdawała finałowy egzamin CIIA, o którym pisałem przy innych okazjach. No i potwierdziło się, że nasi doradcy są bardzo dobrze do tego egzaminu przygotowani. A skoro są tak świetnymi fachowcami, to naturalną konsekwencją jest stworzenie im możliwości bardziej niezależnego działania, pozwalającego na jeszcze pełniejsze wykorzystanie ich wiedzy i umiejętności.