Zysk netto firmy wyniósł 1,36 mld USD (55 centów na akcję). Przychody ze sprzedaży zwiększyły się o 6%, do 5,69 mld USD. Dobre rezultaty są wynikiem 20-proc. wzrostu sprzedaży soków, wody i innych niegazowanych wyrobów. Tradycyjnych, gazowanych napojów konsumenci kupili tylko o 2% więcej niż rok wcześniej. Do wzrostu sprzedaży w znaczącym stopniu przyczyniła się słaba amerykański waluta.

Liczba produktów sprzedanych przez Coca-Colę zwiększyła się o 5%. W Ameryce Północnej był to 3-proc. wzrost, mniejszy niż spodziewali się analitycy. Najbardziej zwiększyła się tam sprzedaż produktów niegazowanych, między innymi wody mineralnej Dasani i napojów energetycznych Powerade.

Niektórzy analitycy spekulowali, że na wyniki Coca-Coli może wpłynąć trudna sytuacja na wielu spośród 200 krajowych rynków, gdzie koncern oferuje swoje produkty. Także chłodna i deszczowa wiosna, jaka była w tym roku w USA, mogła spowodować znacznie niższy popyt na napoje.

Wynik finansowy mógłby być jeszcze lepszy, gdyby nie koszty programu redukcji zatrudnienia w firmie. Spowodowały one zmniejszenie zysku na akcję o ok. 2 centy.

Kierownictwo koncernu, na czele z prezesem i dyrektorem generalnym Douglasem Daftem, jest zadowolone z wypracowanych wyników. Inwestorzy chyba trochę mniej, bowiem akcje Coca-Coli po ogłoszeniu sprawozdania za II kwartał straciły ponad 2%.