Reklama

Energopol pozbywa się Hydrobudowy

Sosnowiecki Energopol Południe pozbył się części akcji Hydrobudowy Śląsk. Zamierza wkrótce sprzedać resztę papierów. Katowicka Seba, oskarżana przez menedżment śląskiej spółki o próbę wrogiego przejęcia, zapewnia, że nie brała udziału w transakcjach.

Publikacja: 23.07.2003 09:02

Energopol sprzedał niemal połowę papierów Hydrobudowy. W jego portfelu pozostało 91 tys. walorów (6,9% kapitału i 5,7% głosów). - Chcemy pozbyć się reszty akcji - twierdzi Gabriela Głogowska, rzecznik Energopolu Południe. - Sądzę, że dojdzie do tego niebawem. Zamierzamy zakończyć inwestycję w tym kwartale. Sprzedaż papierów związana jest z naszymi potrzebami finansowymi. Mamy nowe zlecenia i potrzebujemy pieniędzy na realizację robót.

Kupowała Seba?

Nie wiadomo, kto odkupił akcje. Były sprzedawane na giełdzie, zapewne w ramach umówionych transakcji - niska płynność walorów sprawia, że tylko w taki sposób możliwe było pozbycie się większego pakietu. - Na pewno zakupem zainteresowana była Seba. Kto jeszcze, nie wiem - mówi G. Głogowska.

- Nie kupujemy akcji Hydrobudowy. Chcemy się pozbyć swojego pakietu - zapewnia Artur Kisiel, prezes Seby. Katowicka spółka ma ponad 5% głosów na WZA budowlanego przedsiębiorstwa.

Energopol Południe był w śląskim przedsiębiorstwie sojusznikiem swojego udziałowca - NFI Jupiter. Podmioty od dłuższego czasu negocjowały sprzedaż akcji Sebie. - Jesteśmy zainteresowani zamknięciem inwestycji. W przypadku Hydrobudowy bierzemy jednak pod uwagę tylko sprzedaż całego pakietu - twierdzi Janusz Koczyk, prezes Jupitera.

Reklama
Reklama

Walne z osiłkami

Menedżment śląskiej spółki oskarżał Sebę o próbę wrogiego przejęcia przedsiębiorstwa - nawet tak niekonwencjonalnymi metodami, jak rozpędzenie walnego przy udziale grupy osiłków. Seba stanowczo odrzuciła oskarżenia. Zarząd Hydrobudowy uważał także, że przez pewien czas NFI i Energopol działały w porozumieniu, naruszając Prawo o publicznym obrocie. Jupiter wykonywał bowiem prawa głosu z akcji należących do Energopolu w zamian za udzieloną spółce pożyczkę. Hydrobudowa zawiadomiła o tym KPWiG oraz prokuraturę. - W tej sprawie nic się nie dzieje. Informacje o działaniu w porozumieniu były wyssane z palca. To był czysty interes: wzięliśmy od NFI pożyczkę, którą trzeba było jakoś zabezpieczyć - wyjaśnia G. Głogowska.

Zarzuty przeciwko

menedżerom

Hydrobudowę kontrolują menedżerowie firmy. Wraz z firmą Budownictwo i Konstrukcje dysponowali na ostatnich walnych większością głosów (Seba jest pewna, że podmioty działają w porozumieniu, naruszając prawo). W opozycji do nich poza Sebą i Energopolem jest Jupiter (ma 26% głosów i ani jednego przedstawiciela w radzie nadzorczej), który zawiadomił prokuraturę o działaniu kierownictwa spółki na jej szkodę. Zarząd Hydrobudowy uważa oskarżenia za bezpodstawne. Postępowanie trwa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama