- Jesteśmy zadowoleni z rezultatów I półrocza - stwierdził A. Podsiadło. - W zeszłym roku przestaliśmy tracić udział w rynku. W tym roku zaczęliśmy się rozwijać szybciej niż inne banki.
Więcej kredytów i depozytów
W I półroczu 2003 r. PKO BP zdołał utrzymać wynik odsetkowy na poziomie zanotowanym w tym samym okresie ubiegłego roku. Zmniejszył jednak koszty. Bank, w przeciwieństwie do wielu konkurentów, zanotował wzrost akcji kredytowej. Na koniec I półrocza wartość portfela wynosiła w sumie 35,1 mld zł (zwiększyła się o 13%). Był to rezultat przyrostu kredytów mieszkaniowych oraz dla jednostek budżetowych. Poprawiła się także jakość portfela. Na koniec czerwca udział kredytów zagrożonych wyniósł 13,9%, wobec 14,1% w 2002 roku.
W PKO BP rosła również wartość depozytów. Wynoszą one 72,3 mld zł (zwiększyły się o 2,5%). Według prezesa, w tym roku bank osiągnie wynik finansowy netto wyższy niż przed rokiem. O ile wyższy, nie wiadomo. W 2002 r. spółka zarobiła na czysto ponad 1 mld zł. Bank, w związku z dobrymi wynikami w zeszłym roku i w pierwszych miesiącach tego roku, z nawiązką zrealizował założenia programu naprawczego na lata 1999-2003. W efekcie nadzór bankowy zadecydował o zakończeniu programu.
Prywatyzacja musi poczekać