W byczych nastrojach przebiegała pierwsza sesja tego tygodnia na rynku terminowym. Kupujący przeważali na parkiecie przez całe notowania. Potwierdza to otwarcie z luką hossy i zamknięcie na najwyższym poziomie od ponad roku. Dotarcie do 1372 pkt oznacza, że wrześniowe kontrakty na WIG20 wprawdzie utworzyły nowy szczyt w aktualnym trendzie wzrostowym, ale niewielka skala wybicia sprawia, że futuresy zamknęły sesję w strefie oporu, rozciągającej się między 1360 a 1376 pkt. Jak pokazują ostatnie miesiące, takie bariery w obliczu silnego rynku byka nie miały większego znaczenia, ale zbliża się moment, kiedy opór, przynajmniej w krótkim terminie, okaże się nie do przejścia. O tym, że tak może być, tym razem świadczą wykresy systemu kierunkowego i dziennego MACD. ADX, wchodzący w skład systemu kierunkowego, dotarł kilka sesji temu do 56 pkt (jednego z najwyższych poziomów w historii), ale ostatnie trzy sesje przyniosły już spadek tego wskaźnika o 2 pkt. Takie zachowanie ponad obiema liniami kierunkowymi jest poważnym sygnałem zbliżającego się zwrotu na rynku. Także sygnał sprzedaży na MACD może budzić obawy o kontynuację zwyżki.
Niemniej jednak przewaga kupujących jest faktem i do momentu, kiedy sygnały płynące z wskaźników nie znajdą potwierdzenia w samym wykresie, gra na zniżkę będzie bardzo ryzykowna. Pierwszym ostrzeżeniem o malejącej sile kupujących będzie wybicie w dół ze strefy oporu, w której kontrakty właśnie przebywają, czyli poniżej 1360 pkt. Sygnał sprzedaży pojawi się natomiast po przecenie poniżej 1320 pkt. Wtedy spadki będzie mogło powstrzymać dopiero wsparcie na 1260 pkt. Jeżeli jednak najbliższe sesje przyniosą potwierdzenie siły byków, to wkrótce notowania powinny zawędrować ponad 1400 pkt.