Mimo że wynik BZ WBK jest wyższy od oczekiwań, to w porównaniu z tym samym okresem ub.r. spadł o 16%. W I półroczu 2003 r. spółka osiągnęła zysk netto w wysokości 109,5 mln zł, wobec 144,4 mln zł przed rokiem (o 24% mniej).
Według Jakuba Korczaka, analityka z CA IB Securities, choć w II kwartale w banku obserwowano niewielki wzrost dochodów, to jest on za mały, aby w znaczący sposób poprawić wyniki finansowe. W dużej mierze bank zawdzięcza zysk netto w II kwartale dywidendom od spółek grupy Commercial Union. W sumie wyniosły one 26 mln zł. Negatywnie na wyniki spółki oddziaływały koszty związane z amortyzacją systemu informatycznego.
Zdaniem Grzegorza Zawady z Erste Securities, do pozytywnych zjawisk obserwowanych w BZ WBK należy stabilizacja poziomu tworzonych rezerw oraz spadek udziału kredytów nieregularnych w portfelu. Obecnie wynosi on 14,5%, wobec 16,8% na koniec 2002 roku.
Według Jakuba Korczaka, w II półroczu na wyniki finansowe banku negatywnie będą oddziaływać koszty zwolnień. Spółka poinformowała, że zamierza zredukować zatrudnienie o ponad 10%.
Jacek Kseń, prezes spółki, powiedział, że osiągnięcie w II półroczu zysku netto wyższego o 20% niż w I półroczu będzie bardzo ambitnym zadaniem. Oznaczać to może, że w najlepszym razie bank osiągnie w tym roku zysk netto w wysokości około 240 mln zł. W porównaniu z 2002 r. byłby on niższy o 11%. Zdaniem J. Ksenia, w tym roku wskaźnik zwrotu z kapitału (ROE) nie przekroczy 10%.