Sesja zakończyłaby się o wiele większą zwyżką, gdyby nie publikacja tuż przed zamknięciem lipcowego wskaźnika nastroju konsumentów w Stanach Zjednoczonych. Okazało się, że jest najgorszy od czterech miesięcy. Był to impuls do zniżek na zachodnioeuropejskich giełdach, które zyskiwały na wartości przez większą część dnia. W Warszawie po tej informacji WIG20 spadł o 8 pkt.

Pomimo słabszego końca sesji nadal utrzymują się na GPW dobre nastroje. Poranny popyt wywindował indeks do prawie 1400 pkt. Po popołudniowym uspokojeniu druga fala kupujących nie zdołała już tak wysoko podnieść indeksu. Największym powodzeniem cieszyły się akcje Telekomunikacji Polskiej. Zdrożały o ponad 2% przy obrocie przekraczającym 85 mln zł. Inwestorów zachęciły do kupna wstępne wyniki przychodów spółki po I półroczu. Nadal szedł w górę poniedziałkowy lider zwyżek - KGHM (+2,65%). Akcje spółki drożeją pod wpływem utrzymujących się wysokich cen miedzi na światowych rynkach. Nieznacznie stracił Orlen (-0,4%). W sektorze bankowym, pomimo opublikowania kiepskiego wyniku za II kwartał, największym powodzeniem cieszyły się papiery BZ WBK (+3,7%). Na drugim biegunie znalazł się Kredyt Bank (-2,7%) i BRE (-2%). Zapowiedź zmian na stanowisku prezes Pekao nie wpłynęła na ostatnich sesjach na zachowanie kursu banku. Jego akcje wzrosły wczoraj o 0,5%.

W branży informatycznej uwagę zwraca Ster-Projekt (+5,9%). Jego akcje drożeją przy wysokim obrocie. Nadal trwa festiwal windowania kursów małych i średnich firm. O kilkanaście procent wzrosła m.in. wycena Elkopu, Instalu i Ponaru.