Obecnie w łódzkiej firmie pracują 334 osoby. Zatrudnienie stracą przede wszystkim pracownicy z administracji i służb pomocniczych. Zdecydowaliśmy się na zwolnienia grupowe, gdyż dotychczasowe redukcje, przeprowadzane stopniowo, okazały się złym rozwiązaniem - twierdzi Krzysztof Pawlak, prezes Polleny Ewy. Nie wyklucza jednak, że w momencie, gdy sytuacja spółki zacznie się poprawiać, zwalniani pracownicy zostaną ponownie zatrudnieni.

Pollena Ewa od miesiąca ma nowego inwestora. Są nim Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych, które posiadają 34,7% kapitału zakładowego. TZMO chcą wprowadzić wyroby Polleny Ewy do swojej sieci sprzedaży w celu zwiększenia przychodów. - Toruńska spółka sprzedaje wyroby w 30 krajach, z tego w 11 dysponuje własnym kanałem dystrybucji - mówi K. Pawlak. Mimo planów wejścia łódzkiej spółki do sieci sprzedaży TZMO, jej przychody ze sprzedażą pozostaną prawdopodobnie na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego. Po pierwszym kwartale 2003 roku Pollena Ewa miała 8,14 mln zł przychodów i 1,81 mln zł straty netto.