Według autora anonimowej korespondencji, tylko największe placówki PKO BP w Warszawie i dużych miastach wojewódzkich mogą dziś rozpocząć sprzedaż. Twierdzi, że zostało to zrobione "na pokaz", dla urzędników resortu finansów. Informuje media, że pracownicy małych oddziałów nie zostali jeszcze przeszkoleni, nie mają nawet komputerów do obsługi transakcji, a w placówkach banku brakuje ulotek informacyjnych.

- Nie odnoszę się do anonimów - powiedział Jan Kuźma, dyrektor BDM, odpowiedzialny za sprzedaż papierów MF. - Jesteśmy gotowi, aby 1 sierpnia rozpocząć sprzedaż - dodał. Podobny komentarz otrzymaliśmy w Ministerstwie Finansów. - Nie traktuję tego rodzaju informacji poważnie. Jeżeli ktoś ma jakieś zarzuty, to powinien je oficjalnie przedstawić - stwierdziła Anna Suszyńska, wicedyrektor Departamentu Długu Publicznego. Zapewniła, że resort skontrolował stan przygotowań do sprzedaży w całej sieci PKO BP.

Redakcja przeprowadziła w losowo wybranych miastach w Polsce telefoniczną sondę. Wszędzie udzielano nam kompetentnych odpowiedzi na temat nowej oferty.

Do tej pory obligacje detaliczne sprzedawał CDM i współpracujące z nim biura maklerskie. Umowa z CDM miała obowiązywać do końca 2004 r., ale resort finansów wypowiedział ją w ub.r. Chociaż MF temu zaprzecza, decyzję tę wiązano z odmową umorzenia przez bank Pekao długów upadającej Stoczni Szczecińskiej.

Decyzja o zmianie pośrednika w sprzedaży obligacji wywołała liczne protesty wśród brokerów (analitycy szacowali, że CDM zostanie pozbawiony nawet kilkuset mln zł rocznych przychodów). W sprawę zaangażowała się Izba Domów Maklerskich. Opracowała nawet alternatywny system sprzedaży papierów MF za pośrednictwem giełdy, który jednak nie został zaakceptowany przez resort finansów.