Reklama

Trend wzrostowy w pełni

Publikacja: 02.08.2003 11:07

Miniony tydzień przyniósł zatrzymanie wzrostów na warszawskiej giełdzie. Po mocnym otwarciu (w poniedziałek WIG20 zyskał 2,8%) późniejsze wzrosty przychodziły z coraz większym trudem. Mogło się wydawać, że rynek jest słaby i jesteśmy w przededniu większej korekty. Końcówka tygodnia rozwiała nieco te obawy.

Niewątpliwie pomogły dobre dane makro, jakie opublikowano w czwartek. W Polsce był to dużo mniejszy od oczekiwań deficyt na rachunku obrotów bieżących (83 mln euro wobec średniej oczekiwań 257 mln euro). Także za oceanem dane były rewelacyjne (większy wzrost PKB w II kwartale oraz dużo lepszy indeks Chicago PMI). Stworzyło to dobrą atmosferę na ostatnią sesję tygodnia, co nie zostało jednak w pełni wykorzystane przez inwestorów.

WIG20 w pobliżu

ważnego oporu

Najbliższym i najważniejszym oporem jest dla WIG20 poziom 1400 pkt. W pobliżu tej wartości mieliśmy w 2002 roku dwa szczyty, w marcu oraz czerwcu - więc nie jest to tylko bariera psychologiczna. Także i ostatnio w okolicach tego poziomu podaż daje znać o sobie. Po jego pokonaniu WIG20 znajdzie się najwyżej od ponad półtora roku. Kolejne opory to 1460 oraz 1500 pkt. Wsparciem jest utworzona 28 lipca luka hossy (1340-1353 pkt). Niżej przebiega linia średnioterminowego trendu wzrostowego (1300 pkt) i dopiero jej pokonanie świadczyłoby o zmianie tendencji na rynku.

Reklama
Reklama

Pomimo zdecydowanego trendu wzrostowego wskazania oscylatorów nie są jednoznaczne. Na przykład Stochastic już na początku tygodnia wygenerował sygnał kupna, ale już sygnalizuje coraz mocniejsze wykupienie rynku i w najbliższym tygodniu może dać sygnał sprzedaży. MACD także przebywa poniżej swojej linii sygnalnej i spada, co sugeruje ostrożność. Rozkład obrotów również nakazuje pewną dozę nieufności. Wartość wymiany zwiększyła się podczas spadkowej środy - na kolejnych dwóch sesjach była już mniejsza.

Ponieważ wymienione sygnały nie znajdują potwierdzenia w analizie trendu, nie zalecam łapania szczytu w oparciu o nie. O tym, jak ważne jest potwierdzenie, można było przekonać się w tym tygodniu, gdy w środę wiele systemów wygenerowało sygnały sprzedaży, a na wykresie świecowym powstała formacja zbliżona do gwiazdy wieczornej, która jednak w czwartek i piątek została zanegowana.

Nadal sytuacja wygląda na to, że WIG20 jest w najdłuższej, trzeciej fali wzrostowej wg teorii Elliotta. Scenariusz opisywany przeze mnie dwa tygodnie temu o możliwym jej zakończeniu jest oczywiście nadal aktualny, ale do tego potrzebna byłaby korekta większa niż 30-40-punktowa. Trend jest na tyle silny, że trudno liczyć na taki właśnie rozwój wydarzeń.

Średnie spółki

napędzają wzrosty

W bardzo silnym trendzie wzrostowym znajduje się indeks średnich spółek - MIDWIG. Pokonał on niedawno szczyt ze stycznia 2002 roku, po czym wykonał klasyczny ruch powrotny. Teraz oporem jest poziom 1150 punktów, a wsparciem 1100 punktów. Wydaje się, iż nie bez powodu najwięcej wzrastają właśnie spółki o średniej wielkości. To one będą największymi beneficjentami obniżki w przyszłym roku podatku CIT, a także najszybciej odczuwają pozytywne objawy pojawiającego się w Polsce ożywienia gospodarczego.

Reklama
Reklama

Z drugiej strony mamy banki, które są zdecydowanymi "maruderami" w obecnej hossie. Od dołka w kwietniu i maju indeks tej branży wzrósł tylko niecałe 7%. Dla porównania można dodać, iż np. WIG20 urósł w analogicznym okresie o ponad 25%, a MIDWIG o ok. 20%. Jednak i w przypadku banków być może pojawi się szansa na nieco większy wzrost po pokonaniu zaznaczonej na wykresie linii trendu spadkowego. Natomiast w przyszłości ich wynikom powinna pomóc decyzja o obniżeniu stopy rezerw obowiązkowych - najwcześniej jednak Rada Polityki Pieniężnej podejmie ją we wrześniu.

Giełda i gospodarka - wprost proporcjonalna zależność

Wszystko wskazuje na to, iż polska gospodarka ponownie wchodzi na ścieżkę wzrostu, który powinien jeszcze przyśpieszyć w drugiej połowie roku. Ostatnio prezentowane dane makroekonomiczne są bardzo dobre, jeśli nie powiedzieć rewelacyjne i z pewnością nie będą stanowić dla inwestorów (nie spekulantów!) przesłanek do sprzedaży polskich akcji. Jedną z takich przesłanek mogłaby być np. sytuacja na zachodnich giełdach, ale tam również na razie nie ma groźby powrotu spadków, a dane makro są coraz lepsze.

Złoty, po perturbacjach na przełomie czerwca i lipca, powrócił do powolnego trendu wzrostowego, co zmniejsza ryzyko dla inwestorów zagranicznych. Wniosek jest zatem jeden: trend wzrostowy na warszawskiej giełdzie będzie trwał. Oczywiście, należy się liczyć z korektami, ale póki nie będą one zbyt głębokie, nie należy obawiać się o trwałość wzrostów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama