Miniony tydzień przyniósł zatrzymanie wzrostów na warszawskiej giełdzie. Po mocnym otwarciu (w poniedziałek WIG20 zyskał 2,8%) późniejsze wzrosty przychodziły z coraz większym trudem. Mogło się wydawać, że rynek jest słaby i jesteśmy w przededniu większej korekty. Końcówka tygodnia rozwiała nieco te obawy.
Niewątpliwie pomogły dobre dane makro, jakie opublikowano w czwartek. W Polsce był to dużo mniejszy od oczekiwań deficyt na rachunku obrotów bieżących (83 mln euro wobec średniej oczekiwań 257 mln euro). Także za oceanem dane były rewelacyjne (większy wzrost PKB w II kwartale oraz dużo lepszy indeks Chicago PMI). Stworzyło to dobrą atmosferę na ostatnią sesję tygodnia, co nie zostało jednak w pełni wykorzystane przez inwestorów.
WIG20 w pobliżu
ważnego oporu
Najbliższym i najważniejszym oporem jest dla WIG20 poziom 1400 pkt. W pobliżu tej wartości mieliśmy w 2002 roku dwa szczyty, w marcu oraz czerwcu - więc nie jest to tylko bariera psychologiczna. Także i ostatnio w okolicach tego poziomu podaż daje znać o sobie. Po jego pokonaniu WIG20 znajdzie się najwyżej od ponad półtora roku. Kolejne opory to 1460 oraz 1500 pkt. Wsparciem jest utworzona 28 lipca luka hossy (1340-1353 pkt). Niżej przebiega linia średnioterminowego trendu wzrostowego (1300 pkt) i dopiero jej pokonanie świadczyłoby o zmianie tendencji na rynku.