Liczba osób nie mających pracy wzrosła o 7 tys. w porównaniu z czerwcem. Stopa bezrobocia liczona według standardów obowiązujących w Unii Europejskiej nie zmieniła się i wynosi 9,4%. Niemiecka gospodarka, która rocznie wytwarza towary i usługi za 2,3 bln USD, mogła w I półroczu przeżywać recesję - wynika z nieoficjalnych szacunków instytutów ekonomicznych, w tym berlińskiego DIW. Rosnący optymizm konsumentów i szefów spółek oraz najniższe na terenie Niemiec od 127 lat koszty kredytu nie zdołały jeszcze ożywić gospodarki i zwiększyć zatrudnienia.
Produkcja przemysłowa po raz trzeci z rzędu spadła w maju, gdyż rekordowo wysoki wtedy kurs euro zmniejszył eksport. Zamówienia na wyroby przemysłowe zmniejszały się przez trzy z ostatnich czterech miesięcy. Wiele spółek w raportach za II kwartał przypisywało poprawę wyników obniżce kosztów, m.in. redukcji zatrudnienia. Niektóre zapowiedziały dalsze zwolnienia. Na przykład największe niemieckie przedsiębiorstwo przemysłowe Siemens, zamierza zwolnić kolejne 2,3 tys. pracowników z działu telefonii komórkowej, bo spodziewa się spadku przychodów w tym roku.
Jednocześnie przedsiębiorcy ankietowani przez instytut Ifo wykazali w lipcu już po raz trzeci z rzędu wzrost zaufania, a handlowcy i producenci spodziewają się ożywienia gospodarki. Firma zajmująca się badaniem rynku GfK prognozuje, że sierpień będzie piątym miesiącem poprawy nastrojów konsumentów. Ten większy optymizm wynika z zapowiedzi rządu obniżenia w przyszłym roku podatków dochodowych o 21 mld euro. Sprzedaż detaliczna wzrosła w czerwcu bardziej, niż prognozowali ekonomiści, a stopa inflacji spadła do 0,9% i jest najniższa w strefie euro.
Wydatki konsumpcyjne mogą więc nadal rosnąć, a generują one ponad połowę PKB. W czerwcu o 2,3% zwiększyły się zamówienia w niemieckich fabrykach, głównie z zagranicy. Od rekordowego pułapu z końca maja o ponad 4,5% staniało euro, co pomoże eksportowi. Można więc liczyć na poprawę koniunktury gospodarczej w III kw. i całym II półroczu.