Reklama

Rada Próchnika znów pod kontrolą NFI

Wczorajsze walne łódzkiego Próchnika miało jeden podstawowy cel: uzupełnienie składu rady nadzorczej. Mimo to akcjonariusze obradowali wiele godzin. W starciu narodowe fundusze inwestycyjne kontra inwestorzy indywidualni górą byli ci pierwsi. Ich reprezentanci zasiadają w nowej radzie spółki.

Publikacja: 08.08.2003 08:44

Na walne stawili się przedstawiciele trzech funduszy: Progressu, Drugiego NFI i NFI im. Eugeniusza Kwiatkowskiego. Wszystkie kontrolowane są przez PZU. W obradach uczestniczyło także kilkanaście osób fizycznych. W sumie jednak akcjonariusze reprezentowali tylko 5,4% kapitału.

Fundusze górą

Do udziału w obradach - po długotrwałych sporach proceduralnych - dopuszczony został jeden z inwestorów indywidualnych, dysponujący pakietem 50 tys. akcji. Kontrowersje wzbudzało jego świadectwo depozytowe. Nie zmieniło to układu sił. NFI miały 300 tys. walorów (i identyczną liczbę głosów), a reszta akcjonariuszy - ponad 240 tys.

Kluczowym punktem obrad były zmiany w radzie. Po rezygnacji jednego z członków (wkrótce stałaby się skuteczna), groził jej paraliż, ponieważ skład rady zmniejszyłby się poniżej ustawowego minimum. Akcjonariusze zdecydowali się jednak zmienić cała radę. W porządku obrad nie znalazł się punkt dotyczący ustalenia jej liczebności. Nadal więc organ nadzorczy będzie liczyć trzy osoby (ustawowe minimum), choć zgodnie ze statutem jego skład mógłby się powiększyć do pięciu osób, co osłabiłoby napięcia między akcjonariuszami.

Uchwały z protestami

Reklama
Reklama

Wszystkie trzy miejsca w nowej radzie obsadziły osoby rekomendowane przez NFI. W głosowaniach przepadły kandydatury zgłaszane przez pracowników spółki oraz innych inwestorów indywidualnych, w tym kandydatura gracza dysponującego największym na walnym pakietem (blisko 150 tys. akcji).

Wybór został niechętnie przyjęty przez drobnych graczy. Jedna z uchwał została przez kilku z nich oprotestowana. W radzie znalazła się bowiem osoba, która - jak wynikało z wyjaśnień udzielonych podczas zgromadzenia - jest związana z Vistulą, inną giełdową spółką z branży odzieżowej. W Vistuli kapitałowo zaangażowane jest PZU.

Czy to fair?

- Nie jesteśmy pewni, czy wejście do rady osoby związanej z inną firmą z branży to dobre rozwiązanie, czy to jest fair i nie ma tutaj konfliktu interesów - powiedział nam jeden z drobnych akcjonariuszy Próchnika. Czy inwestorzy zdecydują się na zaskarżenie uchwały, na razie nie wiadomo.

Walne zdecydowało również o dalszym istnieniu Próchnika. Podjęcie decyzji w tej sprawie było konieczne, bo straty firmy przewyższają sumę kapitałów rezerwowego i zapasowego oraz jednej trzeciej kapitału zakładowego.

Próchnik do niedawna kontrolowany był przez NFI Piast. Fundusz sprzedał w ciągu kilku miesięcy prawie 50% akcji. Spółka nie ma żadnego udziałowca, który miałby co najmniej 5% głosów na WZA. n

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama