Na walne stawili się przedstawiciele trzech funduszy: Progressu, Drugiego NFI i NFI im. Eugeniusza Kwiatkowskiego. Wszystkie kontrolowane są przez PZU. W obradach uczestniczyło także kilkanaście osób fizycznych. W sumie jednak akcjonariusze reprezentowali tylko 5,4% kapitału.
Fundusze górą
Do udziału w obradach - po długotrwałych sporach proceduralnych - dopuszczony został jeden z inwestorów indywidualnych, dysponujący pakietem 50 tys. akcji. Kontrowersje wzbudzało jego świadectwo depozytowe. Nie zmieniło to układu sił. NFI miały 300 tys. walorów (i identyczną liczbę głosów), a reszta akcjonariuszy - ponad 240 tys.
Kluczowym punktem obrad były zmiany w radzie. Po rezygnacji jednego z członków (wkrótce stałaby się skuteczna), groził jej paraliż, ponieważ skład rady zmniejszyłby się poniżej ustawowego minimum. Akcjonariusze zdecydowali się jednak zmienić cała radę. W porządku obrad nie znalazł się punkt dotyczący ustalenia jej liczebności. Nadal więc organ nadzorczy będzie liczyć trzy osoby (ustawowe minimum), choć zgodnie ze statutem jego skład mógłby się powiększyć do pięciu osób, co osłabiłoby napięcia między akcjonariuszami.
Uchwały z protestami