W ocenie ekspertów Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, wicepremier Jerzy Hausner miał rację, ostrzegając przed narastającym długiem publicznym. Uważają jednak, że zapowiadane przez niego reformy nie gwarantują poprawy.
IBnGR podwyższył swoje szacunki wzrostu deficytu budżetowego w 2003 r. Według Instytutu, wyniesie on najmniej 5,7% PKB wobec 5,5% prognozowanych wcześniej.
- Zakładamy, że w czerwcu wpłyną zaliczki na fundusze strukturalne. Gdyby nie zostały wykorzystane, to deficyt wyniesie 5,9-6% PKB - uważa Wojciech Misiąg z IBnGR
Przypomina również, że w sektorze finansów publicznych drugi kwartał był znacznie lepszy od pierwszego. Nie należy jednak z tego wyciągać zbyt optymistycznych wniosków, szczególnie w sytuacji systematycznie narastającego zadłużenia sektora finansów publicznych.
- Jestem pewien, że dług publiczny w 2003 r. przekroczy 50% PKB, a w 2004 r. wyniesie już 53-54% PKB. Raczej zbliżamy się do 60%, niż oddalamy - ostrzega ekspert Instytutu.