Od początku istnienia, czyli od 1991 roku, Komisja Papierów Wartościowych i Giełd skierowała do prokuratury prawie 400 zawiadomień o popełnieniu przestępstw. Najwięcej (148) dotyczyło niezgodnego z Ustawą o publicznym obrocie papierami wartościowymi proponowania nabycia akcji. 49 wniosków wiązało się z ujawnieniem informacji poufnej, a 36 z manipulacją kursami giełdowymi akcji.
Prokuraturze udało się sformułować akty oskarżenia w 67 przypadkach. Największą skuteczność prokuratorzy wykazali w przypadku niezgodnego z prawem proponowania nabycia akcji (akty oskarżenia sporządzono w 22% przypadków).
Przedstawiciele zarówno prokuratury, jak i Komisji, twierdzą, że bieżący rok jest przełomowy pod względem wspólnego (KPWiG i prokuratura) wykrywania i ścigania przestępstw na rynku kapitałowym. Z naszych informacji wynika, że wcześniej często zdarzały się sytuacje, iż między Komisją i prokuraturą krążyły stosy korespondencji, która nie wnosiła nic nowego do prowadzonych spraw. Wielokrotnie przedstawiciele KPWiG skarżyli się na bezradność i twierdzili, że prokuratura nie traktuje przestępstw popełnianych na rynku kapitałowym poważnie, przez co pojawia się poczucie bezkarności.
Zdaniem Michała Stępniewskiego, rzecznika prasowego KPWiG, obecnie współpraca z prokuraturą zaczyna się układać coraz lepiej. - Staramy się w możliwie największym zakresie pomagać w prowadzonych postępowaniach, służąc naszą wiedzą na temat rynku kapitałowego - mówi. Jego zdaniem, pracownicy KPWiG zbierają maksymalnie dużo dowodów na poparcie wysyłanych zawiadomień. - Chcemy, żeby prokuratura miała mocne podstawy do tego, żeby nadać sprawom dalszy bieg i doprowadzić do tego, żeby można było daną sprawę skierować do sądu - mówi M. Stępniewski.
Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, potwierdza, że otrzymywane od Komisji zawiadomienia są coraz lepiej udokumentowane. - Nie musimy już zadawać mnóstwa dodatkowych pytań, czy prosić o dołączenie niezbędnych dokumentów, gdyż pracownicy KPWiG zdążyli się przyzwyczaić, jakiego rodzaju informacji od nich potrzebujemy - mówi. - Prokuratorzy zdobyli już więcej doświadczenia w ściganiu tego rodzaju przestępstw i poznali ich specyfikę - dodaje M. Kujawski.