Leszek Czarnecki, po sprzedaży udziałów w Europejskim Funduszu Leasingowym, rozwija podobne projekty za naszą wschodnią granicą. Na razie Getin, za pośrednictwem którego inwestycje są realizowane, kontroluje leasingową spółkę Carcade. Firma już na koniec tego roku będzie miała 7 oddziałów w całej Rosji. Do końca przyszłego roku liczba ta podwoi się. - Chciałbym, żeby była to największa firma leasingowa w Rosji, specjalizująca się w leasingu samochodów - zapewniał wczoraj Leszek Czarnecki, prezes i główny udziałowiec Getinu. Wyniki Carcade już od III kw. tego roku będą konsolidowane z wynikami spółki--matki. Jeszcze w tym roku firma osiągnie masę krytyczną (break-even point), czyli jej przychody przewyższą koszty.

Fundusz finalizuje sprawę kolejnej inwestycji. Zakończył już badanie NBD Banku z Niżnego Nowogrodu. - Wkrótce rozpoczniemy rozmowy z rosyjskim bankiem centralnym, który musi wyrazić zgodę na tę akwizycję - mówił prezes. Partnerem Getinu jest w tym przypadku EBOR, kontrolujący 25% akcji banku. Getin obejmie 57% walorów. Dopełnieniem grupy będą firma ubezpieczeniowa i spółka oferująca kredyty ratalne. Obie będą tworzone od podstaw, choć w przypadku ubezpieczyciela w grę wchodzi kupno licencji od już działającego przedsiębiorstwa. - Po zmianach będzie to kopia Towarzystwa Ubezpieczeniowego Europa - wskazał L. Czarnecki.

Kolejnym krajem, w którym już od I półrocza 2004 r. będzie inwestował Getin, jest Ukraina. Podobnie jak w Rosji, fundusz chce mieć swój bank, firmę leasingową, ubezpieczeniową i kredytową. Projekty zostaną sfinansowane dzięki środkom pozyskanym ze sprzedaży akcji. Emisja (bądź emisje) będzie oferowana z prawem poboru w przyszłym roku. Szczegóły nie są jednak znane.

Powodem, dla którego Leszek Czarnecki lokuje na Wschodzie, jest umowa z Credit Agricole (firma przejęła EFL). Prezes Getinu zobowiązał się w niej nie podejmować do końca 2004 r. inwestycji finansowych w Polsce. - Umowa zawiera klauzulę pozwalającą na inwestowanie w banki, pod warunkiem że są to banki prywatyzowane - powiedział L. Czarnecki. Potwierdził, że na jego zlecenie jedno z biur maklerskich prowadzi rozmowy z bankami spółdzielczymi, które kontrolują 30% akcji BGŻ. Inwestor nie wykluczył także, że weźmie aktywny udział w prywatyzacji PKO BP. - Chcę kupić bank w Polsce. Jeśli nie będzie to żaden z podmiotów państwowych, to w 2005 r. przejmę jakąś inną spółkę działającą na rynku - zapowiada L. Czarnecki.