Problemy większości działających w Polsce hut polegają przede wszystkim na braku kapitału potrzebnego do bieżącej produkcji i obsługi zadłużenia, powstałego w minionych latach. Szczególnie dotkliwie odczuwa ten problem PHS, który od początku roku poprawia wyniki finansowe, a drugi kwartał zakończył nawet zyskiem. Koncern boryka się jednak z ogromnym zadłużeniem, które wynosi niewiele mniej niż jego roczne przychody, szacowane na 7 mld zł. PHS ma jednak szczęście, bo w pozbyciu się długów pomoże mu rząd. Koncern będzie głównym beneficjentem pomocy publicznej, jakiej państwo udzieli hutnictwu do końca 2006 roku. Kończy się proces prywatyzacji przedsiębiorstwa, a partner, prawdopodobnie Grupa LNM, wkrótce będzie mógł rozpocząć inwestycje w polskiej spółce.
Sektor rurowy na ratunek
Na wsparcie ze strony rządu mogą liczyć pracownicy, zadłużonej na 130 mln zł, huty "Andrzej" na Opolszczyźnie. Chociaż spółka ogłosiła upadłość, cały czas pracuje, zatrudniając 700 osób. Zgodnie z rządowymi zamiarami, w przyszłości ma wejść w skład tzw. sektora rurowego. Przedstawienie w najbliższym czasie koncepcji jego stworzenia zapowiedział wiceminister skarbu Andrzej Szarawarski. Będzie nad tym pracować państwowe Towarzystwo Finansowe Silesia. Oprócz "Andrzeja", w skład skonsolidowanego podmiotu mają też wejść m.in. huty Batory i Jedność. Wszystkie najpierw mają upaść (Batory już ogłosił upadłość, a Jedność ma to zrobić wkrótce), by później Silesia mogła odkupić ich majątek.
Pomaga koniunktura
Pomoc dostanie także Huta Stalowa Wola, mimo że nie znalazła się w rządowym programie restrukturyzacyjnym. Wydzieliła ze swoich struktur zakład metalurgiczny, zajmujący się działalnością typowo hutniczą, który pomocy nie dostanie. Dla pozostałych spółek holdingu HSW opracowano program restrukturyzacyjny, który został zaakceptowany przez Agencję Rozwoju Przemysłu, a obecnie czeka na akceptację Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. HSW ma szansę wyjść z problemów, dzięki koniunkturze na rynku maszyn budowlanych i pomocy państwa. Portfel zamówień pozwala liczyć na rekordowe przychody. Niestety, huta nie ma za co produkować, bo wciąż nie dostała obiecanej przez ARP pożyczki.