Kilka miesięcy temu PPWK poinformowało, że zamierza sprzedać część edukacyjną. 15 lipca na biurko Rafała Berlińskiego, prezesa spółki, trafiła propozycja kieleckiego wydawnictwa, MAC Edukacja. Trochę późno, bo prowadził już zaawansowane negocjacje z warszawską Nową Erą. Środki z transakcji mieli otrzymać wierzyciele PPWK: finansowi i obligatariusze, którzy na swoje pieniądze (kilkadziesiąt milionów złotych) czekają od kilkunastu miesięcy.
MAC dostaje czas
- Zwróciliśmy się do wierzycieli PPWK z prośbą, aby rozpatrzono także naszą ofertę i dano nam czas na due diligence - mówi Wojciech Krasuski, prezes MAC Edukacja. Wydawnictwo dostało zgodę. - Po tygodniu złożyliśmy ofertę, składającą się z trzech elementów: zakupu akcji PPWK, zakupu praw do tytułów utworów edukacyjnych oraz pożyczki, której zabezpieczenie miały stanowić zapasy giełdowej spółki - mówi W. Krasuski. Nie chciał jednak ujawnić, ile MAC proponował za jedną akcję PPWK ani jaka była wartość pożyczki.
Kto mówi prawdę?
Tymczasem według Macieja Radziwiłła, oddelegowanego do negocjacji z wierzycielami, kielecka firma żądała nie tylko przewłaszczenia zapasów spółki, ale również zastawu rejestrowego na wszystkich należących do niej wartościach niematerialnych i prawnych (w tym znakach towarowych Copernicus i PPWK). - Pożyczka miała wartość 5 mln zł i była niewielka w porównaniu z wartością aktywów, która naszym zdaniem wynosi ok. 12 mln zł - uważa M. Radziwiłł. Ostatecznie ofertę MAC Edukacja odrzucono, a Nowa Era kupiła podręcznikową działalność PPWK za 12 mln zł.