Reklama

Podatek liniowy pobudzi gospodarkę

Podjęta w środę decyzja o wprowadzeniu na Słowacji z początkiem przyszłego roku liniowego podatku dochodowego jest kolejnym przejawem radykalnych reform gospodarczych, dzięki którym ten kraj stał się ostatnio wzorem dla innych państw środkowoeuropejskich. Pomimo pewnych niedomagań, takich jak duży deficyt budżetowy i wysoka inflacja, gospodarka słowacka zyskuje coraz większe uznanie inwestorów zagranicznych, co stwarza dla niej dodatkowe możliwości rozwoju.

Publikacja: 22.08.2003 09:55

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, rządząca na Słowacji koalicja centroprawicowa postanowiła wprowadzić od stycznia 2004 r. podatek liniowy od dochodów osób fizycznych oraz przedsiębiorstw. Będzie on wynosić 19% i zastąpi pięć obowiązujących obecnie stawek - znajdujących się w granicach 10%-38%.

Decyzja ta jest odważnym krokiem, który powinien sprzyjać ożywieniu aktywności gospodarczej. Doprowadzi on do zwiększenia deficytu budżetowego, który - według oficjalnych szacunków - ma odpowiadać w przyszłym roku 3,9% produktu krajowego brutto, zamiast zakładanych pierwotnie 3,4%. Premier Mikulas Dzurinda uważa jednak, że mimo to Słowacja powinna spełnić wymogi związane z planowanym przystąpieniem za kilka lat do europejskiej unii walutowej. Zdaniem wicepremiera i ministra finansów Ivana Miklosza, będzie to wymagać ograniczenia wydatków publicznych.

Liberalizacja zachętą

dla inwestorów zagranicznych

Dbałość o stan finansów państwa jest jednym z elementów odważnych reform, które rząd premiera Mikulasa Dzurindy zapoczątkował w 1998 r. i kontynuuje po zwycięstwie centroprawicowej koalicji w zeszłorocznych wyborach. Spadek wpływów podatkowych zostanie częściowo skompensowany dzięki reformie emerytalnej, ograniczeniu świadczeń socjalnych oraz zaostrzeniu rygorów przy przyznawaniu zasiłków dla bezrobotnych.

Reklama
Reklama

Sporym zastrzykiem były wpływy z prywatyzacji, która objęła wyłączone poprzednio z tego procesu strategiczne działy gospodarki, takie jak energetyka, sektor finansowy i telekomunikacja. Ograniczenie ingerencji państwa w gospodarkę oraz niższe podatki stanowią zachętę dla inwestorów zagranicznych, którzy coraz chętniej wybierają Słowację jako miejsce swej działalności. Wymownym przykładem jest budowa w tym kraju fabryki samochodów przez francuskiego potentata PSA Peugeot Citroen czy duże zainteresowanie koncernów handlowych, wyspecjalizowanych w sprzedaży detalicznej.

Szybki wzrost gospodarczy

Wymiernym efektem odważnych reform, na które zdecydował się gabinet premiera Mikulasa Dzurindy, jest szybki wzrost gospodarczy, wyróżniający Słowację wśród państw środkowoeuropejskich, które kandydują do Unii Europejskiej. W ostatnim kwartale ubiegłego roku produkt krajowy brutto powiększył się o 5,4% w skali rocznej, a w ciągu pierwszych trzech miesięcy bieżącego roku nastąpił wzrost o 4,1% - większy od 3,7% spodziewanych przez ekonomistów. Na uwagę zasługiwały też osiągnięcia eksportowe. Wartość wywozu zwiększyła się w pierwszym kwartale o 21,4%.

Dynamicznie rozwija się przemysł, którego produkcja wzrosła w pierwszym kwartale prawie o 11% w skali rocznej, a według danych z czerwca, wskaźnik ten wyniósł 8,4%. Imponujący był zwłaszcza wzrost produkcji środków transportu - ważnego składnika słowackiego eksportu. Zwiększyła się ona w czerwcu aż o 34%, podczas gdy produkcja maszyn wzrosła o 12,3%. Osiągnięciom tym towarzyszył spadek produkcji w górnictwie, energetyce i branży chemicznej.

Bezrobocie, deficyt

budżetowy i inflacja

Reklama
Reklama

Bolączką słowackiej gospodarki pozostaje duże bezrobocie. Spora aktywność gospodarcza sprzyja jednak tworzeniu nowych miejsc pracy. W lipcu bezrobocie obejmowało 14,49% czynnej zawodowo ludności, wobec 17,61% rok wcześniej.

Ceną, jaką Słowacja płaci za energiczne reformy ekonomiczne, jest wysoki deficyt budżetowy oraz wciąż duża inflacja. W lipcu jej roczna stopa podniosła się do 8,7% z 8,4% w czerwcu, chociaż w skali miesięcznej ceny detaliczne nie uległy zmianie.Drogie towary i usługi budzą niepokój związków zawodowych, które przestrzegają przed obniżaniem stopy życiowej znacznej części społeczeństwa, zwłaszcza że w tym roku zamrożono płace w sferze budżetowej. Bezpośrednią konsekwencją wysokich cen jest spadek popytu konsumpcyjnego. Sprzedaż detaliczna zmniejszyła się w czerwcu o dalsze 10,4% w skali rocznej, po spadku o 7,4% miesiąc wcześniej. Tendencję tę łagodzi w pewnym stopniu aż 23,5-proc. wzrost zakupów dokonywanych poza siecią sklepów, czyli w tzw. handlu nieformalnym (bazary, stragany itd.)

Pomimo tych słabych stron, a także obaw związanych z przystąpieniem w 2004 r. do Unii Europejskiej, sąsiednie państwa, takie jak Czechy, Węgry czy Polska, z podziwem patrzą na słowackie osiągnięcia. Czescy przedsiębiorcy zaczęli nawet przenosić działalność do Słowacji, zrażeni zbyt powolnymi reformami we własnym kraju.

- Komentarz

Przykład Słowacji wykazał, że radykalne i konsekwentne reformy prowadzące do liberalizacji gospodarki, przynoszą wymierne efekty w postaci przyśpieszonego wzrostu, zwiększonego eksportu oraz napływu obcych kapitałów. Determinacja rządzącej koalicji sprawiła, że nasz południowy sąsiad, jeszcze kilka lat temu pozostający daleko w tyle za partnerami z Europy Środkowej, obecnie może być dla nich wzorem.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama