Według przedstawiciela Rady Polityki Pieniężnej, decyzje władzy monetarnej w najbliższych miesiącach musi cechować ostrożność. Z uwagi na wyraźne sygnały ożywienia w gospodarce i perspektywę obniżki rezerwy obowiązkowej, Rada nie może sobie pozwolić na podejmowanie pochopnych decyzji.
- Jesteśmy już bardzo blisko granicy obniżek. W perspektywie mamy redukcję stopy rezerwy obowiązkowej, która również jest rozluźnieniem polityki pieniężnej. Dlatego do następnych obniżek należy podchodzić z wielką ostrożnością - ostrzega Dariusz Rosati.
W jego ocenie usprawiedliwieniem zachowawczej postawy RPP powinna być rosnąca od kilku miesięcy w szybkim tempie produkcja przemysłowa. Po jej lipcowym wzroście o 10,3% analitycy, członkowie RPP oraz Ministerstwo Finansów są przekonani, że dynamika PKB w 2003 r. przekroczy 3%.
- Dane o produkcji pozwalają podnieść prognozy w górę, realny jest ponad 3-proc. wzrost PKB w 2003 r. Przy wyjątkowo dobrej konfiguracji jest także możliwe 3,5% - cieszy się członek RPP.
Dariusz Rosati dodaje, że jeśli rząd nie zaproponuje skrajnie nieodpowiedzialnego budżetu na 2004 r., nie powinno dojść do osłabienia złotego. Uważa więc, że w bieżącym roku nie pojawi się presja inflacyjna, a do końca roku ceny wzrosną maksymalnie do 1,0-1,5% z 0,8% w ubiegłym miesiącu. W przyszłym roku inflacja może być nieco wyższa, ale będzie nadal pod kontrolą.