W zeszłym tygodniu Departament Skarbu USA poinformował, że w okresie październik 2002 r. - lipiec 2003 r. deficyt wyniósł 324 mld USD. Jest to wynik ponaddwukrotnie wyższy niż w analogicznym czasie poprzedniego roku fiskalnego. Do budżetu w 10 miesiącach roku fiskalnego 2003 wpłynęło 1,477 mld USD, a wydano z niego 1,801 mld USD. O 6,9% spadły wpływy z podatku dochodowego, które stanowią największą część dochodów budżetu. Dochody z podatku od przedsiębiorstw zmalały aż o 14,1%, jednak Biuro Budżetowe Kongresu (Congressional Budget Office - CBO) ocenia, że spadek jest rezultatem zmian w prawie przeprowadzonych w minionych 3 latach. Wydatki na obronność zwiększyły się o 15,9%, a na opiekę socjalną o 4,1%. Ekonomiści cieszą się, że tegoroczny budżet zachowuje się w miarę stabilnie i podąża śladem zmian w przepisach. W poprzednich latach zdarzało się, że wpływy nieoczekiwanie okazywały się niższe, niż zakładano.
Kosztowne akty prawne
Nowe przepisy prawne, wprowadzone w ostatnich kilku miesiącach przez administrację prezydenta George`a W. Busha, istotnie przyczyniają się do wzrostu deficytu w bieżącym roku budżetowym. CBO ocenia, że z tego powodu niedobór będzie wyższy o 99 mld USD. Dzięki ustawie o cięciach podatkowych (Jobs and Growth Tax Relief Reconciliation Act), która wprowadziła ulgi dla Amerykanów w latach 2003 i 2004, w obecnym roku wpływy do budżetu będą niższe o 53 mld USD. Zgodnie z zapisami, w tym samym akcie rząd wyda 9 mld USD w br., by wspomóc stanowe budżety. Ustawa o dodatkowych wydatkach na obronność (Emergency Wartime Supplemental Appropriations Act), czyli przede wszystkim na działania w Iraku, w Afganistanie i na obronę przed terroryzmem, zwiększa deficyt w 2003 r. o kolejne 33 mld USD.
Ponad 400 miliardów
według prognoz