Trwająca zwyżka swoją gwałtownością przypomina tę rozpoczętą jesienią 2001 r. Wtedy w cztery miesiące cena Orbisu poszła w górę o ok. 100%. Jest prawdopodobne, że również teraz taka skala wzrostu wyzwoli chęć zrealizowania zysków. To zaś przełożyłoby się na głębszą korektę. W jej trakcie zostałby wykonany ruch powrotny do przebitego szczytu z wiosny ubiegłego roku, który znajduje się na 24,9 zł. Ten poziom chroni rynek przed głębszą przeceną. W przypadku jego przełamania, będzie można mówić o rozpoczęciu korekty całej trzymiesięcznej fali wzrostowej. Wtedy kurs powróciłby przynajmniej do 20-21 zł.

Do zastanowienia się nad tym, czy w obecnej sytuacji warto jeszcze dołączać do trendu rosnącego, skłania przebieg dziennego MACD. Ten wskaźnik dotarł do poziomu, przy którym, od początku giełdowej historii Orbisu, zatrzymywały się wszystkie ruchy w górę. Dalszy wzrost bez dłuższego ochłodzenia koniunktury będzie bardzo trudny. O ile więc nie ma powodów do pospiesznego pozbywania się tych akcji, to obecna sytuacja skłania do ostrożności przy podejmowaniu decyzji o ich kupnie.