Reklama

Powtórka z internetowej hossy

Na zamknięcie piątkowej sesji WIG20 miał 1637,5 pkt - najwięcej od lutego 2001 roku. W sierpniu wartość indeksu największych spółek wzrosła 18%. Jeszcze lepiej radziły sobie małe firmy - WIRR zyskał ponad 20%. W całym miesiącu przez rynek przewinęło się ponad 300 mln akcji i jest to najlepszy rezultat w historii.

Publikacja: 30.08.2003 11:01

Wartość WIG20 rośnie już piąty kolejny miesiąc. Tylko raz indeks miał tak dobrą passę. Od końca września 1999 roku do końca lutego 2000 roku, czyli w trakcie internetowej hossy, wartość wskaźnika wzrosła 70%. "Karą" za ten rajd było osiem z rzędu spadkowych miesięcy, w trakcie których wartość WIG20 obniżyła się o 1/3.

Rok 2000 raz jeszcze

Kursy spółek, które dały w trakcie ponad 5-miesięcznej zwyżki najwyższą stopę zwrotu, wzrosły już prawie 400% (w pewnym momencie były nawet wyższe). Tak wysokie stopy zwrotu po raz ostatni oglądaliśmy w 2000 roku. Porównania z internetową hossą narzucają się same. Wzrost kursów spółek zajmujących się zaawansowanymi technologiami, który rozpoczął się w październiku 1998 roku, był pochodną wieloletniej hossy na amerykańskim Nasdaq. Motorem napędowym jej polskiej odmiany, która punkt kulminacyjny osiągnęła na początku 2000 roku, były deklaracje spółek, dotyczące inwestycji w internet. Wzrost kursów znalazł mocne oparcie w raportach analitycznych, w której regularnie były podnoszone wyceny poszczególnych akcji. Cechą charakterystyczną tych raportów było oderwanie od bieżącej kondycji fundamentalnej firm i skupienie na (świetlanej) przyszłości.

Schemat obecnego wzrostu jest trochę inny. Zwyżkę zaczęły średnie spółki o poprawiającej się sytuacji fundamentalnej. Już od początku roku analitycy i szefowie funduszy inwestycyjnych powtarzali, że po tym, jak w 2002 roku najwięcej dały zarobić obligacje, teraz czas na akcje. Mając na poparcie swoich argumentów już rosnące kursy niektórych spółek i rozpędzającą się polską gospodarkę, udało im się przekonać inwestorów do przerzucenia swoich oszczędności z funduszy lokujących w obligacje, do tych, które chętniej inwestują w akcje. Jeśli dodać wzrastające zainteresowanie warszawską giełdą ze strony inwestorów zagranicznych i niewielki udział akcji w portfelach OFE, to okazało się, że na rynek napłynął strumień pieniędzy, który musiał odbić się na kursach. Efekt jest taki, że znów mamy, przynajmniej w przypadku największych firm, wyceny oderwane od rzeczywistości. Średni wskaźnik Cena/Zysk dla spółek z WIG20, które mają dodatni EPS (zysk na akcję) za ostatnie cztery kwartały, wynosi 60.

Miesiąc rekordów

Reklama
Reklama

Ponad 300 mln akcji, które przewinęły się w sierpniu przez parkiet, to nie jedyny rekord. Po raz pierwszy na pojedynczej sesji wolumen na rynku kontraktów na WIG20 przekroczył 40 tys. Łącznie w trakcie miesiąca zawarto ponad 400 tys. kontraktów, i jest to drugi wynik w historii - lepiej było tylko w październiku 2001 roku.

Pierwszym indeksem GPW, który przekroczył szczyt ukształtowany w czasie internetowej hossy, jest MIDWIG. Osiągnięte we wtorek 1314,5 pkt to prawie 70 punktów więcej niż miał wskaźnik 4 lutego 2000 roku (1246,5 pkt). Kolejnym kandydatem do pobicia rekordu jest WIG, który znajduje się już tylko 5% od wartości z marca 2000 roku (22868 pkt).

Najwyższe kursy w historii osiągnęło także pięć spółek z WIG20: BPH PBK, BZ WBK, Dębica, Kęty i Pekao.

Przebudzeni

Najwięcej wzrosły w sierpniu kursy spółek (spośród tych, których akcjami handlowano i na ostatniej sesji lipca, i na ostatniej sesji sierpnia), o których istnieniu większość inwestorów już zapomniała. "Z martwych" powstały: Howell (+215% w sierpniu) i Atlantis (+162%). Dzięki zwyżce kursu po raz pierwszy od roku Atlantis wyceniany jest powyżej 1 zł, kurs Howella wciąż znajduje się poniżej tej granicy (0,85 zł). W obydwu wypadkach miesięczny wolumen był najwyższy w historii. Ponad 100% można było zarobić w sierpniu także na innych "śmieciowych" akcjach": LTL wzrósł 121,4%), Budopol zyskał 119%.W dalszym ciągu nieźle można było zarobić na akcjach średnich spółek, które już wcześniej dały bardzo wysokie stopy zwrotu. O ponad 80% wzrósł kurs akcji Kruszwicy, o połowę podrożał Rolimpex. W przypadku obydwu tych spółek wskaźnik Cena/Zysk ma bardzo umiarkowaną wartość i nie przekracza 20. Spośród średnich spółek, które dopiero dołączyły do hossy, zwraca uwagę Sokołów (+36%). Przypadek tej firmy pokazuje, że wystarczy byle pretekst, żeby kurs akcji błyskawicznie poszybował w górę. W przypadku Sokołowa takim pretekstem był ponadprzeciętny wolumen, który sugeruje bliżej nieokreślone zmiany w składzie akcjonariuszy.

Pierwsze rysy

Reklama
Reklama

Dobry wizerunek małych i średnich spółek nadszarpnął w sierpniu Kopex, który został zmuszony do obniżenia tegorocznej prognozy zysku netto. Mimo że jeszcze pod koniec czerwca prezes spółki zapewniał, iż "nie boimy się o prognozę zysku na 2003 rok, którą ustaliliśmy na poziomie 9,8 mln zł", to nowe przewidywania mówią już tylko o 5,2 mln zysku netto. Efekt jest taki, że akcje należały do wąskiego grona walorów, na których można było w sierpniu stracić - ich kurs spadł prawie o 20%.

Banki wróciły do gry

Spośród spółek z WIG20 najwięcej można było zarobić na akcjach BRE Banku. Kurs walorów wzrósł 38%, mimo że zysk na akcję za ostatnie 4 kwartały jest ujemny. Jednak największe duże banki wchodzące w skład WIG20 zgodnie zanotowały w tym tygodniu najwyższe kursy w historii. Tymczasem akcje BRE Banku jeszcze na początku miesiąca były notowane w okolicach 80 zł, podczas gdy historyczne maksimum z marca 2000 roku wynosi 158,5 zł. Takie porównanie prowadzi do wniosku, że papiery te są "relatywnie" tanie. Obecnie ich kurs przekracza 110 zł.

Sierpień był bardzo udany, także dla posiadaczy akcji spółek informatycznych, drugiej pod względem wpływu na wartość WIG20 branży na GPW (po bankach). Po raz pierwszy od półtora roku powyżej 50 zł wyceniany jest ComArch, notowania ComputerLandu powróciły powyżej 100 zł. Kurs akcji Prokomu znajduje się na najwyższym poziomie od listopada 2000 roku i zbliża się do 200 zł. Z punktu widzenia wskaźnika Cena/Zysk ComArch i ComputerLand są dziś wyżej wyceniane niż w szczycie internetowej hossy, ale to na razie nie zmniejsza kolejki chętnych do kupna ich akcji.

Odprysk światowych trendów

Do załamania 2-letniego trendu wzrostowego doszło na rynku EUR/USD. Po raz pierwszy od kwietnia wspólna waluta wyceniana jest poniżej 1,1 USD. Ta zmiana nie pozostała bez wpływu na nasz rynek walutowy - złoty nieznacznie umocnił się względem euro i stracił 3% względem dolara, który po raz pierwszy od czterech miesięcy notowany był powyżej 4 zł. Umocnienie złotego względem euro, które nie wygląda na zakończone, niekorzystnie wpływa na wyniki naszych eksporterów. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że prawdziwe są twierdzenia analityków, mówiące, iż to już nie tylko eksport stoi za ożywieniem gospodarczym.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama