Reklama

Złoty będzie mocniejszy

Do końca roku złoty powinien umocnić się zarówno w stosunku do dolara, jak i do euro - twierdzą specjaliści. Dodają jednak, że dopóki projekt ustawy budżetowej nie będzie gotowy, na rynku będzie nerwowo.

Publikacja: 02.09.2003 09:19

Z ostatniej ankiety przeprowadzonej przez Reutersa wynika, że pod koniec grudnia euro powinno kosztować 4,28 zł, a dolar 3,75 zł (wczoraj odpowiednio 4,36 zł i 3,97 zł). - Na korzyść złotego będzie działać zbliżający się termin wejścia Polski do Unii Europejskiej - twierdzi Marek Zuber, główny ekonomista TMS. - Pojawią się kolejne dane makroekonomiczne, świadczące o ożywieniu gospodarczym. Spodziewamy się też informacji, wskazujących na przyspieszenie procesów prywatyzacyjnych - dodaje Jacek Wiśniewski, szef działu prognoz i analiz w banku Pekao.

Jego zdaniem, na korzyść złotego powinna też działać sytuacja na rynku obligacji. Wyprzedaż polskich papierów przez inwestorów zagranicznych była w ostatnim czasie jednym z powodów osłabienia naszej waluty, zwłaszcza w stosunku do dolara. - Sądzę, że najgorszy czas dla rynku obligacji już nadszedł. Teraz sytuacja powinna się poprawiać - ocenia J. Wiśniewski.

Specjaliści ostrzegają jednak, że w najbliższym czasie na rynku będzie nerwowo. Ma to związek z przygotowywaniem projektu budżetu na przyszły rok, który powinien być gotowy do końca tego miesiąca.

Kluczowe dla notowań naszej waluty są relacje euro do dolara na rynkach zagranicznych. W tej kwestii opinie ekspertów są jednak podzielone: - Oczekujemy umocnienia europejskiej waluty - twierdzi J. Wiśniewski. - Dolar będzie rósł, bo ożywienie w gospodarce amerykańskiej następuje znacznie szybciej niż w europejskiej - ocenia M. Zuber.

Według Marcina Bilbina, analityka z Banku Handlowego, po zakończeniu sezonu wakacyjnego należy również oczekiwać zwiększenia wahań złotego w stosunku do euro. Od wielu tygodni kursy na tym rynku nie wychodzą poza pewien "korytarz". W opinii M. Bilbina, stworzyli go inwestorzy korporacyjni, którzy przy określonych poziomach albo kupują, albo sprzedają walutę (na rynku dolar/złoty, na którym grają głównie banki, wahania kursowe są znacznie większe).

Reklama
Reklama

- Ta sytuacja powinna się w najbliższym czasie zmienić. Firmy będą realizować dużo więcej transakcji związanych nie tylko z obsługą bieżących płatności, ale również mających na celu zabezpieczenie pozycji walutowych. Dlatego rynek stanie się mniej stabilny - ocenia analityk. Jego zdaniem, ma to związek z zakończeniem sezonu urlopowego. - W firmach proces decyzyjny, związany z zakupem walut, jest bardziej skomplikowany niż w bankach. Z reguły do takich decyzji konieczna jest obecność kierownictwa - dodaje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama