Zgodnie z informacjami przekazanymi wczoraj przez wiceszefa resortu skarbu, Daewoo-FSO podpisało kontrakt, zgodnie z którym dostarczy samochody na Ukrainę w przyszłym roku. - W przyszłości niewykluczona jest także współpraca Daewoo-FSO z ukraińskimi zakładami ZAZ - powiedział T. Soroka agencji ISB.
Nic nie wiedzą
Tymczasem zarząd fabryki na razie nic o umowie nie wie. - Jest jeszcze za wcześnie, aby o tym mówić. Rzeczywiście, negocjacje ze stroną ukraińską trwają, ale umowy jeszcze nie podpisaliśmy. Najpierw musimy się wywiązać z tegorocznego kontraktu na dostawę 36 tys. lanosów - powiedziała nam Krystyna Danilczyk, rzecznik Daewoo-FSO.
Podobnie o umowie wypowiada się Marek Dyżakowski, szef Związku Zawodowego Inżynierów i Techników w fabryce. - Negocjacje trwają. Ich finał jest już blisko, ale lepiej nie zapeszać. Konkurencja przecież nie śpi - powiedział nam M. Dyżakowski. Sprawy nie chciał komentować Janusz Kwiatkowski, rzecznik prasowy MSP. - Wiceminister Soroka i tak powiedział za dużo - powiedział nam J. Kwiatkowski.
Ratują się eksportem