Zysk netto wzrósł do 22,5 mln funtów (35,3 mln USD) z 13,3 mln funtów w I połowie ub.r. Londyńska firma przyciągnęła netto 400 mln funtów nowych inwestycji, podczas gdy przed rokiem klienci wycofali z niej 2,3 mld funtów. Schroders, podobnie jak inni zarządzający pieniędzmi, nie zdołał utrzymać klientów przez trzy lata giełdowej bessy. Nawet teraz, mimo rynkowego ożywienia, klienci instytucjonalni wycofali ze spółki 2,5 mld funtów. Było to i tak o 57% mniej niż w takim samym okresie przed rokiem. Z nadwyżką odpływ ten zrównoważyły wpływy od inwestorów indywidualnych, które wyniosły netto 2,9 mld funtów. Było to drugie z rzędu półrocze wzrostu nowych inwestycji.

Wyniki finansowe były lepsze, niż spodziewano się, gdyż wartość funduszy zarządzanych przez spółkę wzrosła o 4,9%, do 90,4 mld funtów. Ogólne koszty zostały zmniejszone o 17%, do 200 mln funtów, podczas gdy przychody spadły o 19%, do 202 mln funtów. Zysk powiększył też jednorazowy wpływ w wysokości 2,4 mln funtów przed opodatkowaniem ze sprzedaży jednostki administracyjnej. Schroders w ciągu minionych dwóch lat zmniejszył zatrudnienie o 700 osób i zamierza ograniczyć wydatki w tym roku o 50 mln funtów, podobnie jak w ubiegłym.

Największa brytyjska spółka zarządzająca pieniędzmi, Amvescap, odnotowała w minionym kwartale trzecią stratę z rzędu, o czym przesądziły koszty redukcji zatrudnienia i wycofanie przez klientów 1,9 mld funtów.

Wartość funduszy zarządzanych przez Schroders wciąż jest mniejsza o 9,8% niż 30 czerwca ub.r., kiedy wynosiła 100,2 mld funtów. Firma w 48% należąca do rodziny Schroders nie zmieniła wysokości dywidendy i wynosi 5,5 pensa za akcję. Papiery spółki zdrożały w tym roku o 42%. Jej wartość rynkowa wynosi obecnie 2,1 mld funtów.