Na razie wydarzenia na parkiecie, oglądane przez pryzmat wykresu WIG20, wyglądają niemal identycznie jak w zeszłym tygodniu. Wtedy również po sesji, na której kursy zostały wyciągnięte w trakcie dnia bardzo wysoko, a następnie zepchnięte o kilka procent na zamknięcie notowań, mieliśmy spadek notowań. I na tym korekta została zakończona. Gdyby i tym razem wydarzenia miały potoczyć się tym samym torem, to już dziś na rynku powinno pojawić się dużo "świeżej" gotówki. Od kiedy na początku sierpnia WIG20 przyspieszył wzrost, nie było więcej niż dwóch spadkowych sesji z rzędu. W całym zapoczątkowanym jeszcze w marcu trendzie wzrostowym nie zdarzyła się "głębsza" niż 5-proc. korekta (mierząc spadek wg kursów zamknięcia). Złamanie tych zasad byłoby sygnałem, że na rynku doszło przynajmniej do krótkoterminowego przesilenia.
Jednym z warunków utrzymania przewagi kupujących jest obrona poniedziałkowej luki bessy, której dolna granica znajduje się na 1637 pkt. Złamanie tego wsparcia miałoby poważne konsekwencje. Oznaczałoby przynajmniej ruch powrotny do szczytu ze stycznia 2002 roku, znajdującego się na poziomie 1464 pkt.
Na razie jednak tak drastycznego rozwoju wydarzeń nic nie zapowiada. Większość spółek z indeksu WIG20 notowana jest tuż poniżej historycznych bądź 52-tygodniowych maksimów. Jedynie na rynku akcji PKN Orlen doszło wczoraj do przesilenia. Niemniej na wykresie indeksu nie ma nawet śladu formacji, która mogłaby zapowiadać jakieś wstrząsające wydarzenia.
Skoro coraz częściej to, co dzieje się na rynku, porównujemy z internetową hossą to warto zaznaczyć, że nawet przy tak ekstremalnym rozemocjonowaniu rynku jak wtedy, zmiana trendu nie nastąpiła gwałtownie. Przejście od wzrostu do spadku trwało około czterech tygodni. W tym czasie pojawiały się liczne sygnały sprzedaży, skrzętnie przez wszystkich ignorowane. Żeby w razie powtórki z historii sytuacja taka nie odbiła się negatywnie na wartości naszego portfela, warto zabezpieczyć pozycje zleceniem stop. Jak wynika z naszej internetowej ankiety, robi to tylko co czwarty posiadacz akcji.