Wczoraj rząd zdecydował się ostatecznie na wprowadzenie jednolitej, 19-proc. stawki podatku dochodowego dla wszystkich podmiotów gospodarczych. Ministrom udało się znaleźć 2,2 mld zł, które nie wpłyną do państwowej kasy po obniżce podatku. Zgodnie z wnioskami pracodawców i związków zawodowych, zrezygnowano z planowanego podniesienia kwoty wolnej od opodatkowania. To pozwoli zaoszczędzić budżetowi 1,3 mld zł, a brakujące 800 mln zł "oddał" minister gospodarki, zmniejszając dotację dla Funduszu Pracy.
- Mam nadzieję, że obniżenie podatku dla firm przełoży się na inwestycje i wzrost miejsc pracy. Tym samym mniejsze będą wydatki na zasiłki dla bezrobotnych - tłumaczy Jerzy Hausner, minister gospodarki, pracy i polityki społecznej.
- Podatnik rozliczający się w PIT będzie miał możliwość wyboru. Będzie mógł rozliczać się według zasad obowiązujących obecnie, z zachowaniem wszelkich praw do odpisów, lub będzie mógł zadeklarować 19% tego podatku. W tym drugim przypadku nie będzie miał kwoty wolnej od podatku, możliwości wspólnego rozliczania oraz żadnych ulg i odliczeń. To będzie czyste 19% - wyjaśnił Andrzej Raczko, minister finansów.
Jego zdaniem, to dopiero uwertura do właściwych zmian w systemie podatkowym, które nastąpią od 1 stycznia 2005 r.
- Zmierzamy w kierunku podatku liniowego dla wszystkich przedsiębiorstw. W przyszłym miesiącu minister finansów przedstawi całościowy program zmian w systemie, obejmujący także rolników - zapewnia minister gospodarki i pracy.