Bardzo niepokojące jest również to, że liczba dochodzeń kryminalnych w sprawie oszustw spadła z 869 w 1995 r. do 600 w tym roku. Dowodzi to coraz mniejszej skuteczności w walce z finansowymi nadużyciami.

Zdaniem Sergeant, problem polega głównie na niechęci i lenistwie firm w zbieraniu danych na temat oszustw oraz braku polityki prewencyjnej. - Wiele firm jest zbyt zachowawczych. Nie analizują one w ogóle swoich słabych punktów, nie próbują wypracowywać sposobów wykrywania przestępstw oraz nie mają żadnej polityki przeciwdziałania im - stwierdziła.

Dane podane przez FSA wskazują, że ponad połowa firm, które stały się ofiarą oszustwa, dowiaduje się o tym przez przypadek. Sergeant podkreśliła, że trudno jest ścigać oszustwa, jeśli nawet nie ma konkretnych danych na temat tego, gdzie i kiedy zostały one popełnione.

Przedstawicielka FSA przypomina, że wiele oszustw, zwłaszcza dotyczących firm ubezpieczeniowych, dokonywane jest przez szarych obywateli. Według ostatnich badań, 7% Brytyjczyków przyznało się do sfałszowania wniosku o wypłatę odszkodowania, a połowa z nich nie wyklucza takiego zachowania w przyszłości.

C. Sergeant zapewniła, że FSA zamierza jeszcze bardziej zaostrzyć procedury walki z nadużyciami. Poinformowała, że komisja podpisała porozumienie z policją, dotyczące aresztowania i przesłuchiwania podejrzanych o oszustwa na rynkach finansowych.