Czwartkowe notowania na giełdach nowojorskich rozpoczęły się od wzrostów cen akcji. Nastroje inwestorów poprawiły się po publikacji optymistycznego tzw. wskaźnika wskaźników (leading indicators - budowanego na podstawie wszystkich raportów makroekonomicznych), który w sierpniu wzrósł po raz czwarty z rzędu, sugerując, że gospodarka w drugim półroczu wyraźnie przyspiesza. Dobre wiadomości nadeszły tym razem także ze spółek. Wyróżnił się dom maklerski - Bear Stearns, który przedstawił wczoraj dużo lepsze od oczekiwanych wyniki za III kwartał. Akcje spółki zdrożały na początku sesji o 0,5%. W ślad za Bear Stearns podążyła największa światowa instytucja finansowa - Citigroup, której walory zdrożały w pierwszych godzinach sesji o 1,3%. Dodatnim sygnałem było w przypadku tej spółki utrzymanie rekomendacji "kupna" przez analityków Merrill Lynch. Do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones zyskał 1,19%, a Nasdaq Composite wzrósł o 1,40%.
Poprawa koniunktury na rynkach amerykańskich przełożyła się na notowania na największych giełdach naszego kontynentu. W Londynie, gdzie indeks FT-SE 100 wzrósł o 0,51%, na pierwszy plan wysunął się HSBC. Akcje banku zdrożały o 1% w reakcji na podniesienie mu rekomendacji z "tak jak rynek" do "lepiej niż rynek" przez amerykański bank inwestycyjny Morgan Stanley. Paryski wskaźnik CAC-40 wzrósł w czwartek o 0,62%. Wśród spółek typu blue chip liderem wzrostów nad Sekwaną było towarzystwo ubezpieczeniowe Axa (+2,8%). Inwestorzy z zadowoleniem przyjęli informację, że spółka jest bliska przejęcia amerykańskiego ubezpieczyciela na życie - Mony Group, co powinno powiększyć wyraźnie jej przychody. Na giełdzie frankfurckiej inwestorzy kupowali przede wszystkim papiery potentata branży farmaceutycznej - Bayera. Jego akcje zdrożały o ponad 6% dzięki informacji, że niemiecki potentat wygrał w amerykańskim sądzie sprawę dotyczącą stosowania szkodliwego leku zmniejszającego cholesterol - Baycol. Wskaźnik DAX zwyżkował o 1,43%.