Ceny wszystkich surowców monitorowanych codziennie przez PARKIET spadły w piątek.

Ropa naftowa staniała po 5--proc. wzroście jej ceny w poprzednich dwóch dniach, spowodowanym decyzją OPEC o obniżeniu limitów wydobycia. Oznacza to bowiem zmniejszenie podaży z krajów członkowskich tej organizacji, które pokrywają jedną trzecią dostaw ropy na rynek światowy. Jednocześnie jednak amerykańskie zapasy ropy wzrosły bardziej, niż oczekiwano, a popyt na benzynę znacznie spadł po zakończeniu letniego sezonu urlopowego. W tej sytuacji cena ropy w najbliższym czasie będzie zapewne wahała się w przedziale między 26 i 27 USD za baryłkę. Istotniejszego ruchu ceny w dół można spodziewać się dopiero po przywróceniu przedwojennego poziomu eksportu przez Irak, ale wciąż utrzymujące się napięcie w tym kraju nie rokuje, by mogło szybko do tego dojść. Większe zużycie ropy w sezonie zimowym na półkuli północnej nie powinno spowodować wzrostu cen, bo jak wynika z obserwacji analityków, niektóre kraje OPEC wciąż przekraczają wyznaczone przez tę organizację limity wydobycia. We wrześniu produkowały one średnio 27,3 mln baryłek ropy dziennie, a więc o pół miliona baryłek więcej niż w sierpniu i o 1,9 mln baryłek ponad uzgodniony kontyngent. Po południu na giełdzie paliwowej w Londynie baryłka ropy Brent z dostawą w listopadzie kosztowała 26,65 USD, wobec 26,81 USD na czwartkowym zamknięciu.

Kontrakty terminowe na miedź staniały w piątek zarówno w Nowym Jorku, jak i w Londynie na skutek spekulacji, że największe światowe gospodarki nie będą rozwijały się na tyle szybko, by spowodowało to zwiększenie popytu na miedź. Uczestników tego rynku zaniepokoił raport o niespodziewanym spadku zamówień na dobra trwałe w USA, a także trzeci już z rzędu spadek wskaźnika zaufania amerykańskich konsumentów. Po południu na londyńskiej giełdzie tona miedzi kosztowała w piątek 1803 USD, wobec 1817 USD na zakończeniu czwartkowych notowań.

Złoto drugi dzień z rzędu w piątek taniało, co było spowodowane umacnianiem się dolara wobec euro. Kurs dolara wzrósł po opublikowaniu wiadomości o szybszym, niż pierwotnie zakładano, wzroście amerykańskiej gospodarki w II kwartale. PKB Stanów Zjednoczonych zwiększył się w tym okresie o 3,3% w stosunku rocznym, podczas gdy przed miesiącem Departament Handlu szacował ten wzrost na 3,1%. A gdy dolar drożeje, to nie ma potrzeby inwestować w złoto jako bezpieczną lokatę. Uncja złota z dostawą w grudniu staniała w piątek na nowojorskim rynku Comex o 3 USD, czyli o 0,8%, do 382,9 USD. n