Krzysztof Tytko jest od kilku lat prezesem Sanwilu, giełdowej spółki z Przemyśla, zajmującej się produkcją m.in. sztucznej skóry (skay). Szefem Polnej (wytwarzającej urządzenia automatyki przemysłowej i ciepłowniczej, w tym różnego rodzaju siłowniki, regulatory i zawory) został we wrześniu 2001 r. Wówczas w szybkim tempie pogarszała się sytuacja przedsiębiorstwa, a akcjonariusze zdecydowali się wymienić cały zarząd. Od tego czasu K. Tytko kierował jednocześnie oboma przedsiębiorstwami.
2001 rok Polna zakończyła wysokimi stratami, co było efektem m.in. czyszczenia bilansu przez nowe władze. W rok po objęciu przez K. Tytko funkcji prezesa, sąd zatwierdził układ spółki z wierzycielami. Firma zdecydowała się także na głęboką restrukturyzację, w tym np. redukcję zatrudnienia oraz reorganizację systemu sprzedaży. Część działań naprawczych jest kontynuowana.
Kłopoty firmy nie zostały jednak rozwiązane. Jej wyniki są słabe. Na koniec czerwca 2003 r. Polna notowała prawie 4 mln zł straty netto, przy przychodach na poziomie 13,5 mln zł. W analogicznym okresie ubiegłego roku sprzedaż była porównywalna, a straty niższe. Spółka notuje ujemny wynik na sprzedaży, co tłumaczy wysokim udziałem kosztów stałych w wydatkach, zwiększaniem się udziału eksportu w obrotach (jest mniej rentowny niż sprzedaż na kraj) i obniżaniem cen na wyroby ze względu na walkę z konkurencją. Na ostatnie osiem kwartałów, tylko jeden (ostatni kwartał 2001 r.) udało się firmie zakończyć zyskiem.
Kiepska sytuacja finansowa mogła być jednym z powodów zmiany prezesa. Szefem firmy został Andrzej Szortyka. W latach 2001-2003 był prezesem Polskich Zakładów Lotniczych w Mielcu, a wcześniej dyrektorem finansowym spółki. W latach 1991-1999 kierował Rzeszowską Grupą Konsultingową. Jest absolwentem Wydziału Handlu Zagranicznego Szkoły Głównej Planowania i Statystyki (obecnie Szkoła Główna Handlowa) w Warszawie.
Jaki jest jego pomysł na Polną, nie wiadomo. Wczoraj nie udało nam się z nim skontaktować.