Posłowie z Komisji Finansów Publicznych zgłosili wcześniej trzy poprawki do ustawy o podatku od osób fizycznych, których celem było przedłużenie zwolnienia giełdowych zysków z opodatkowania. Obowiązuje ono do końca tego roku. Zgodnie z rządowym projektem nowelizacji ustawy o PIT, już od pierwszego stycznia przyszłego roku zysk z handlu akcjami byłby obłożony 19-proc. podatkiem.
Rząd obawia się problemów
W czasie prac komisji Elżbieta Mucha, wiceminister finansów, powiedziała jednak, że rząd jest w stanie przychylić się do przedłużenia zwolnienia o pół roku, czyli do 1 lipca 2004 r. - Z licznych spotkań z przedstawicielami rynku kapitałowego wynika, że będą problemy techniczne z wprowadzeniem tego podatku od początku przyszłego roku. Dlatego dla prawidłowego naliczania możemy się przychylić do przedłużenia zwolnienia - powiedziała E. Mucha. Biuro legislacyjne nie stwierdziło jakichś komplikacji prawnych, gdyby podatek zaczął obowiązywać od połowy roku, czego obawiało się kilku posłów komisji.
Mieli czas się przygotować
Wypowiedź wiceminister spotkała się jednak z krytyką wiceprzewodniczącego komisji Marka Olewińskiego. - O tym, że podatek ten wchodzi w życie od początku przyszłego roku, wiadomo było już kilka lat temu. Wszyscy mieli dużo czasu na to, aby przygotować się do jego naliczania - stwierdził wiceprzewodniczący Olewiński. Poparł go też drugi wiceprzewodniczący Stanisław Stec. - Już w 2001 roku, kiedy wprowadzaliśmy podatek od zysków z lokat, chcieliśmy też objąć nim zyski z giełdy. Odroczyliśmy to jednak do 2004 roku. Wszyscy powinni mieć świadomość, że to ostateczny termin - powiedział S. Stec.