Kolejna wzrostowa sesja niewiele wpłynęła na obraz rynku. Segment największych firm rósł dość wąsko i przy ograniczonej aktywności inwestorów. Co prawda obroty były znacznie większe niż we czwartek, ale tylko dzięki wymianie dużych pakietów akcji KGHM. W sumie WIG20 zatrzymał się dokładnie na górnym ograniczeniu trzytygodniowego kanału spadkowego. Rozstrzygnięcia, nawet te krótkoterminowe, więc nie zapadły. W sumie w drugiej połowie tygodnia rynek odrobił to, co stracił w pierwszej, a od ostatniego dołka oddalił się o 50 pkt. Biorąc pod uwagę skalę miesięcznej zniżki jest to na razie niewiele. Upatrywanie więc w dwóch zwyżkowych sesjach zwiastunów zakończenia tendencji malejącej jest przedwczesne.

Jednocześnie nie ulega wątpliwości, że bliskość wsparcia w strefie 1450-1470 pkt w postaci linii trendu, wyprowadzonej z wiosennego dołka oraz 38-2-proc. zniesienia półrocznego wzrostu, powoduje bierność podaży. Odnosi się wrażenie, że większość uczestników rynku jest przekonana, że w rejonie 1500 pkt zakończy się korekta i byki powoli będą odbudowywać swoją pozycję. Rzeczywiście łagodnie opadająca konsolidacja tworzy pozytywne wrażenie końcowego etapu fali zniżkowej. Po pierwsze jednak jeszcze się ona nie zakończyła, a po drugie nawet po wybiciu z niej możliwe będą dwa warianty rozwoju wydarzeń. Oprócz tego najbardziej optymistycznego, w którym indeks będzie zmierzał do wrześniowej górki, istnieje zagrożenie, że zwyżka będzie jedynie odreagowaniem pięciotygodniowej przeceny i zakończy się na wysokości 1565 pkt, gdzie znajduje się 38,2-proc. zniesienie ruchu zniżkowego. Po nim nastąpiłaby kolejna fala przeceny, zapewne równie silna jak ta z pieszej połowy września.

W ostatnim czasie nie zaszły żadne pozytywne zdarzenia, które skłaniałyby do powrotu na rynek tych, którzy pozbywali się akcji we wrześniu. Pomimo solidnej w przypadku wielu firm przeceny, i tak trudno znaleźć atrakcyjne wyceny. Dopóki trwała euforia zakupów nikt na to nie zwracał uwagi. Kiedy jednak pojawiły się pierwsze zagrożenia, inwestorzy zaczęli po kilka razy obracać każdą złotówkę w ręce, zanim ją przeznaczą na kupno akcji. n