Największym klientem DGA było Ministerstwo Skarbu Państwa. Firma doradzała m.in. w przetargach prywatyzacyjnych elektrowni Kozienice, Dolna Odra czy restauracji "Wierzynek". Ponieważ największe przetargi Skarb Państwa ma już za sobą, DGA szuka nowych ścieżek rozwoju. Chce m.in. inwestować w rozwój produktów, wykorzystujących nowoczesne narzędzia informatyczne, a także kupować niewielkich producentów oprogramowania. W związku z tym, w czerwcu walne zgromadzenie akcjonariuszy podjęło decyzję o podwyższeniu kapitału akcyjnego do 1,7 mln zł. Kolejne walne zdecydowało o wprowadzeniu spółki na warszawską giełdę.
Według pierwotnych zapowiedzi prezesa Andrzeja Głowackiego, prospekt emisyjny miał trafić do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd w połowie września. Tak się jednak nie stało. - Trwają prace nad finalną wersją prospektu. Przewidywany termin ich zakończenia to 24 października. Postanowiliśmy uwzględnić wszystkie pytania inwestorów: ośmiu funduszy inwestycyjnych i emerytalnych, którym wcześniej zaprezentowaliśmy spółkę - wyjaśnia prezes. W czerwcu firma nie miała jeszcze skonkretyzowanych planów odnośnie wielkości emisji. Zamierzała pozyskać z rynku od 15 do 30 mln zł. Jak poinformował wczoraj prezes Głowacki, DGA zaoferuje inwestorom 560 tys. akcji, a 120 tys. papierów wyemituje w ramach 3-letniego programu opcji menedżerskich. Ewentualny debiut planowany jest na 10-15 grudnia.
W 2002 r. DGA wypracowała 12 mln zł przychodów i 1,4 mln zł zysku netto. Według czerwcowych zapowiedzi prezesa Głowackiego, w tym roku miało to być odpowiednio 11 mln zł i 1,8 mln zł. Aktualna, podwyższona prognoza zakłada, że przychody wzrosną do 15,6 mln zł, a zysk netto do 2,4 mln zł. Prezes Głowacki zastrzega, że realizacja planów jest uzależniona od tego, jaki zostanie przyjęty harmonogram prac na rzecz Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP). W ostatni piątek DGA podpisała z PARP-em kontrakt na realizację projektu rozwoju zasobów ludzkich i promocji zatrudnienia w Wielkopolsce. Wartość przedsięwzięcia to 1,8 mln euro.