"Pracodawcy prywatni protestują przeciwko wykreśleniu z kodeksu pracy zapisu o bezpłatnym pierwszym dniu krótkiego zwolnienia lekarskiego. Są też przeciwni zwiększeniu obowiązków przedsiębiorców związanych z tworzeniem służby bezpieczeństwa i higieny pracy" - napisała Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych w proteście przeciwko zmianom w kodeksie pracy.

Przypomnijmy, że w Sejmie wkrótce odbędzie się trzecie czytanie nowelizacji tej ustawy, w myśl której pierwszy dzień zwolnienia lekarskiego, trwającego nie dłużej niż 7 dni, będzie płatny. Dziś, po zmianie wprowadzonej rok temu, pracownik nie dostaje pieniędzy za pierwszy dzień takiego zwolnienia. Jak argumentuje rząd, zapis ten się nie sprawdził. Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej wyliczyło bowiem, że od czasu jego wprowadzenia liczba zwolnień do 6 dni zmniejszyła się o 20%. Za to liczba zwolnień przekraczających 7 dni wzrosła aż o 50%.

Zdaniem pracodawców taka argumentacja jest fałszywa. "Intencją wprowadzenia przepisu było obniżenie kosztów pracy. Proponujemy jego poprawienie i zastosowanie zasady pierwszego dnia do wszystkich zwolnień chorobowych. Przyjęcie propozycji rządowej wpłynie bowiem na wzrost kosztów pracy" - argumentuje PKPP. Jej zdaniem, do ich podniesienia prowadzi też zwiększenie obowiązków pracodawców związanych z tworzeniem służby bezpieczeństwa i higieny pracy. "Wbrew twierdzeniom rządu, pracodawcy nie zaakceptowali tego rozwiązania w trakcie prac w Komisji Trójstronnej" - pisze PKPP.

W projekcie nowelizacji kodeksu rząd chce też przywrócić obowiązującą do niedawna zasadę, że trzecia umowa o pracę musi być umową na czas nieokreślony. Wymaga tego dostosowanie naszego prawodawstwa do przepisów UE. Projekt podwyższa też minimalny wymiar urlopu wypoczynkowego z 18 do 20 dni. Trzecie czytanie ma się odbyć w połowie października.