Reklama

Hausner przedstawił szczegóły programu racjonalizacji wydatków

Warszawa, 09.10.2003 (ISB) -- "Program uporządkowania i ograniczenia wydatków publicznych", którego szczegóły zaprezentował w czwartek wicepremier ds. gospodarczych Jerzy Hausner zakłada spadek deficytu budżetowego do 23,2 mld zł w 2007 roku, czyli 2,1% PKB, a w sumie w latach 2004-2007 daje oszczędności na poziomie przeszło 30 mld zł.

Publikacja: 09.10.2003 16:27

Oprócz umożliwienia Polsce wejścia do strefy euro w 2007 roku, co zeszło ostatnio na drugi plan, program ten ma zażegnać ostatecznie wizję przekroczenia poziomu 60% długu publicznego do PKB, co skutkowałoby zrównoważeniem budżetu państwa w roku następnym.

"Te rozwiązania pozwalają bez zmian w metodzie rachunkowości na utrzymanie się od ryzyka przekroczenia trzeciego, konstytucyjnego progu ostrożnościowego" - powiedział w czwartek Hausner na konferencji prasowej. Podkreślił także, że przedstawiany program jest programem zaakceptowanym przez cały rząd i ma poparcie wszystkich ministrów.

Program rządowy składa się z dwóch części: wykonawczej, która ma dać oszczędności głównie w sferze administracji (około 20 mld zł) oraz nie będzie podlegała dyskusji społecznej i została formalnie przyjęta już przez rząd, oraz części dotyczącej ograniczeń w sferze wydatków społecznych (około 12 mld zł), która ma być konsultowana z parterami społecznymi.

Debata ta, która ma trwać do końca 2003 roku, będzie jednak obejmować, jak zapewnia Hausner, sposób przeprowadzenia zmian, a nie jej efekty i ramy czasowe, które już zostały określone.

"Możemy dyskutować o sposobie uzyskania efektów. Nie możemy dyskutować na temat ram czasowych i efektów" - powiedział Hausner.

Reklama
Reklama

Propozycje rządowe w tej dziedzinie w większości przypadków były już wielokrotnie podnoszone i zapowiadane przez wicepremiera Hausnera i dotyczą wydłużenia wieku emerytalnego, rezygnacji z automatycznych waloryzacji, racjonalizacji wydatków w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Rolniczego (KRUS), przyznawania rent inwalidzkich.

Rząd chce wprowadzić elastyczny wiek emerytalny w przedziale 62-65 lat. Zgodnie z propozycją rządu, każdy mógłby wybrać sobie wiek przejścia na emeryturę, ale wysokość świadczenia byłaby uzależniona od wieku. Rozwiązanie to ma dać w latach 2004-2007 oszczędności przekraczające 2,8 mld zł.

Rząd chce odejść od wszelkiej waloryzacji, wyłączając waloryzację emerytur i rent oraz płacy minimalnej. Jednocześnie w przypadku waloryzacji emerytur i rent, nie chce jej dokonywać corocznie, jak dotąd, ale tylko wtedy, gdy skumulowany wskaźnik wzrostu cen liczony od ostatniej waloryzacji przekroczy 5%.

Oszczędności z tego tytułu mają w latach 2004-2007 przekroczyć 10 mld zł, w tym 1.350 mln zł w 2004 roku i 4.007 mln zł w 2005 roku.

Rząd chce też wprowadzić 70-procentowy zasiłek chorobowy zamiast obecnego wynoszącego 80% płacy. Jednocześnie chce zrezygnować z bezpłatnego pierwszego dnia zwolnienia lekarskiego.

W programie proponuje się także weryfikację osób z orzeczoną stałą niezdolnością do pracy, czyli tzw. rent stałych. Zdaniem wiceministra gospodarki i pracy Krzysztofa Patera weryfikacja ta może dotyczyć 480.000 osób i potrwa ok. dwa-trzy lata. Skumulowany efekt oszczędności z tego tytułu ma przekroczyć 2,5 mld zł.

Reklama
Reklama

Rząd postuluje również zmiany w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS), które doprowadzą do tego, by dotacja z budżetu na KRUS pokrywała jedynie świadczenia rolników z niskimi dochodami. W latach 2005-2007 oszczędności na zasadach opłacania składek KRUS mają przynieść ok. 1,8 mld zł rocznie.

Decyzje o oszczędnościach w sferze socjalnej mają być podjęte po przeprowadzeniu do końca tego roku debaty publicznej, m.in. z partnerami społecznymi i ekspertami.

Hausner zapowiedział, że do końca stycznia rząd ma przyjąć projekty ustaw związanych ze sferą socjalną, "tak, aby efekt wprowadzanych rozwiązań był już widoczny w 2004 roku, a najpóźniej w 2005 roku". Premier Leszek Miller powołał już nawet specjalny zespół ds. debaty społecznej pod przewodnictwem Jerzego Hausnera. W skład zespołu wejdą m.in. wiceminister finansów Halina Wasilewska-Trenkner, minister Lech Nikolski oraz rzecznik rządu Marcin Kaszuba.

"My nie tniemy wydatków na cele społeczne, (...) ale je przesuwamy do osób, którym są one potrzebne. To jest proces, to nie są ślepe cięcia" - powiedział Hausner.

Przyjęty już w środę program redukcji wydatków w sferze administracji publicznej koncentruje się natomiast na rozszerzeniu bazy podatkowej, co ma dać 2-3 mld zł po 2004 roku i zmianie zasad finansowania potrzeb obronnych (oszczędności w 2005 roku - 1.260 mln zł, w 2006 roku - 1.486 mln zł, w 2007 roku - 1.610 mln zł). Na razie wiadomo, że w sumie oszczędności generowane przez tą część zmian mają dać 5,9 mld zł w 2005 roku.

Rząd ma zająć się zmianami podatkowymi jeszcze w październiku.

Reklama
Reklama

"28 października Rada Ministrów będzie obradować nad docelowym zmianami w systemie podatkowym" - powiedział Hausner w czwartek.

Zmiany te mają polegać m.in. na objęciu podatkiem dochodowym rolników, stopniowym zrównywaniu stawek podatku VAT, dalszym uproszczeniem i stabilizacją prawa podatkowego oraz likwidacji możliwości podejmowania uznaniowych decyzji podatkowych przez organy podatkowe oraz uproszczeniu prawa podatkowego.

Duży opór, przede wszystkim ze strony ministra obrony Janusza Szmajdzińskiego, może spotkać plany redukcji wydatków na obronność. Hausner podkreśla, że i tak po tych zmianach nakłady na wojsko utrzymają wysoką dynamikę wzrostową, a częściowa redukcja tych wydatków spowodowana jest wolniejszym od zakładanego pod koniec lat 90-ych rozwojem gospodarczym Polski.

Na środowej konferencji prasowej byli obecni prawie wszyscy ministrowie, aby pokazać, że utożsamiają się z przyjętym przez rząd programem. Hausner liczy oczywiście na poparcie tego programu przez część opozycji parlamentarnej, co przesądziłoby o przeforsowaniu programu przez Sejm.

"Chciałbym, żeby reakcja klubów parlamentarnych na propozycje rządowe była reakcją krytyczną i wyważoną, a nie potępieniem"- powiedział Hausner dziennikarzom w czwartek.

Reklama
Reklama

Dodał jednak, że "nie ma złudzeń", że kilka klubów parlamentarnych będzie powtarzać typową dla siebie retorykę. Hausner sądzi, że w przypadku innych klubów parlamentarnych reakcja będzie bardziej wyważona. Spodziewa się, że same zmiany będą uznane za dobre, choć zbyt późno wprowadzane.

"Gdy taki będzie ton wypowiedzi, to jestem przekonany, że się da dla tych rozwiązań znaleźć większość parlamentarną" - powiedział wicepremier.

Przewodniczący opozycyjnej Platformy Obywatelskiej (PO) Donald Tusk powiedział w środę wieczorem, że jego ugrupowanie zastanowi się nad poparciem tego programu, gdy pozna jego szczegóły.

Zdaniem Hausnera rząd będzie prowadził bardzo konsekwentną i przemyślaną politykę gospodarczą, bazując jednak na dialogu społecznym. Nie zamierza natomiast tworzyć alternatywnych programów gospodarczych.

W ramach swojego programu oprócz propozycji zmian podatkowych do końca roku rząd ma zająć się: restrukturyzacją Polskich Kolei Państwowych (w październiku), restrukturyzacją służby zdrowia i sposobami pomocy publicznej (w listopadzie), ujawnił wicepremier.

Reklama
Reklama

Rząd nie zakłada, że program ten mógłby nie wejść w życie i nie przygotuje alternatywnych programów.

"My zakładamy, że nam się powiedzie. (...) Gdyby się nie powiodło, budżet natychmiast musi być zrównoważony" - powiedział wicepremier.

"Ten program jest tak skonstruowany, aby uniknąć zagrożenia przekroczenia konstytucyjnego progu i nie ma potrzeby konstruowania innych programów" - dodał. (ISB)

pk/qk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama