Podczas poniedziałkowych notowań na rynku papierów dłużnych nie było wielu emocji. Rentowność prawie się nie zmieniła w porównaniu z piątkowym popołudniem i wyniosła 5,213% dla papierów dwuletnich, 5,729% dla pięcioletnich oraz 6,078% dla dziesięcioletnich.

Niechęć inwestorów do podejmowania bardziej zdecydowanych działań była spowodowana niepewnością związaną z rozpoczynającą się w środę w parlamencie debatą budżetową. Ze względu na święto Kolumba nie było sesji na amerykańskim rynku papierów dłużnych. Negatywnie na nastrojach odbijało się wyraźne osłabienie forinta. Wskazuje ono na to, że znów wracają obawy o fundamenty węgierskiej gospodarki. Osłabiło to korzystną wymowę informacji o wielkości środowej oferty obligacji pięcioletnich. Ministerstwo Finansów będzie chciało uplasować papiery za 1 mld zł. To sugeruje, że resort nadal niechętnie akceptuje obecne ceny papierów o dłuższym terminie zapadalności. Są one najniższe od 8 miesięcy. Niestety, nie widać impulsów, które mogłyby je szybko pociągnąć w górę.