Za przyjęciem układu opowiedzieli się wierzyciele reprezentujący 91% należności objętych postępowaniem. W zgromadzeniu wzięło udział 81% uprawnionych. W efekcie zobowiązania, opiewające łącznie na około 9 mln zł, zostaną zredukowane o 40%. Resztę firma może spłacać przez osiem lat. Z przyczyn formalnych nie skróciła tego okresu do pięciu lat, ale zadeklarowała, że w praktyce jest gotowa to zrobić. Drobni wierzyciele, których należności nie przekraczają 10 tys. zł, dostaną pieniądze w całości. Porozumienie musi jeszcze zatwierdzić sąd. - Posiedzenie odbędzie się 5 listopada - informuje nas Mariusz Pilewski, prezes Szeptela. Regulowanie zobowiązań rozpocznie się po 3 miesiącach od uprawomocnienia się decyzji sądu.
Istotne znaczenie dla wczorajszego głosowania miało stanowisko strategicznego partnera Szeptela - warszawskiej spółki Media Net Interactive. Niedawno przejęła od Telekomunikacji Polskiej wierzytelność wobec giełdowej firmy o wartości 4,25 mln zł. Należność została objęta postępowaniem układowym - inaczej niż na przykład zobowiązania Szeptela wobec banków.
Wierzycielem, z którym spółka najdłużej negocjowała, był Bank Spółdzielczy w Szepietowie. Wcześniej był wśród podmiotów najbardziej zainteresowanych przetrwaniem przedsiębiorstwa, które ma spore znaczenie na lokalnym rynku. Szeptel jest mu winien około 8 mln zł, z czego 700 tys. zł stanowią zobowiązania przeterminowane. - Na razie ich nie uregulowaliśmy - mówi prezes Pilewski. Szeptel poinformował wczoraj wieczorem, że Bank Spółdzielczy pozytywnie rozpatrzył wniosek o restrukturyzację zadłużenia.
Jak się spółka oddłuża
Kluczowe znaczenie dla oddłużenia Szeptela ma warunkowe przejęcie przez Media Net Interactive roszczeń od najbardziej "agresywnego" wierzyciela - Pekao. Chodzi o ponad 20 mln zł. Ostatnio MNI zgodziła się na konwersję części należności - 10 mln zł - na akcje. Ponad 7,7 mln zł Szeptel ma zwrócić w 60 ratach, a odsetki w kwocie 2,55 mln zł mają być umorzone. MNI nie tylko przejęła wierzytelności od Telekomunikacji, ale także wystąpiła wobec niej w roli poręczyciela zobowiązań Szeptela powstałych w ostatnich miesiącach oraz przyszłych. Szeptelowi udało się porozumieć z PKO BP. Spółka winna jest bankowi około 4 mln zł, które zwróci w ciągu pięciu lat.