W trzecim kwartale tego roku spółka osiągnęła przychody wyższe niż w całym pierwszym półroczu. Z wstępnych informacji wynika, że sprzedaż w miesiącach lipiec-wrzesień osiągnęła wynik 27,7 mln zł (wobec 27 mln zł w pierwszym półroczu).
Firma osiąga 80% przychodów ze sprzedaży i usług realizowanych za granicą. - Aktualnie mamy zakontraktowanych 100% przychodów na ten rok, z których większa część jest realizowana w Niemczech. Mimo nie najlepszej koniunktury w budownictwie nie mamy problemu ze sprzedażą. Musimy pracować na trzy zmiany 6 dni w tygodniu. Myślimy nawet o powiększeniu mocy wytwórczych firmy - twierdzi Henryk Chyliński, prezes Projprzemu.
Bydgoski zakład ma bardzo stabilną strukturę sprzedaży. - Około 40% naszych przychodów generujemy z trzema kontrahentami. Charakter tych umów jest właściwie bezterminowy - dodaje prezes Chyliński. Najwięcej przychodów dostarcza spółce sprzedaż platform przeładunkowych. Projprzem specjalizuje się też w wytwarzaniu konstrukcji stalowych. Firma chce wybudować nową halę produkcyjną i malarnię, gdzie będzie wykonywać konstrukcje stalowe. - Dzięki powiększeniu mocy produkcyjnej chcielibyśmy w ciągu najbliższych lat osiągnąć dynamikę wzrostu sprzedaży wynoszącą kilkanaście procent i przekroczyć 100 mln zł przychodów rocznie. Podobną dynamiką wzrostu powinien charakteryzować się zysk netto - przyznaje Henryk Chyliński.
Projprzem w części budowlanej coraz więcej projektów wykonuje ze środków współfinansowanych przez Unię Europejską i EBOR. W tym i przyszłym roku za 18 mln zł z zmodernizuje część sieci wodociągów w Bydgoszczy. W ciągu kilku dni zostanie również rozpisany przetarg na kolejne prace o wartości 30-40 mln zł. - Spółka ma szansę na zdobycie kontraktów realizowanych z funduszy UE w sąsiednim Toruniu i Włocławku. Sądzę, że w najbliższym czasie to właśnie prace typowo budowlane i inżynieryjne spowodują istotny przyrost sprzedaży - uważa Tomasz Binkiewicz, analityk DM BOŚ.
Spółka powinna poprawić swoje wskaźniki rynkowe. Przy obecnej wycenie akcji cena do zysku spadnie w przyszłym roku do poziomu ok. 11 (teraz wynosi ponad 23). Zarząd zamierza też co rok wypłacać nagrodę z zysku. - Przewiduję, że 50% z zysku neto będziemy regularnie przeznaczać na dywidendę - twierdzi prezes Chyliński. Przy wczorajszej cenie akcji oznacza to, ze wskaźnik "dywidend yield" (rentowność wypłacanej dywidendy) kształtuje się na poziomie 5,1% - czyli wyżej niż lokata. Bydgoska firma na tle branży wyróżnia się jeszcze jednym wskaźnikiem. Praktycznie nie posiada zadłużenia długoterminowego.