Blok głosowań został przesunięty z godziny 14:00 na 16:00 i ma potrwać do godziny 18:00, a głosowanie nad projektem budżetu jest jednym z ostatnich, poinformowało ISB biuro informacyjne Sejmu.
Przegłosowanie wniosków, zgłoszonych przez Platformę Obywatelską (PO), Ligę Polskich Rodzin (LPR) i Samoobronę oznaczałoby najprawdopodobniej kryzys polityczny, ale także poważną reakcję na rynkach finansowych.
Świadomy istnienia takiego scenariusza jest wicepremier ds. gospodarczych Jerzy Hausner, który jednak nie wątpi w pomyślny dla rządu scenariusz głosowania.
"Oczywiście, że się obawiam [że projekt budżetu zostanie odrzucony w I czytaniu - przyp. ISB] Potrafię sobie wyobrazić, jaka byłaby konsekwencja takiej decyzji, zarówno w części finansowej, jak i politycznej. Ja nie wątpię, że sumaryczny wynik głosowania będzie pozytywny i jutro po stronie SLD-UP będzie pełna dyscyplina i potrzebne poparcie mniejszych klubów rząd uzyska" - powiedział w czwartek wieczorem Hausner.
Obecnie jednoznacznie przeciw zgłoszonemu przez rząd projektowi budżetu opowiedziały się wszystkie kluby opozycyjne, oprócz byłego koalicjanta rządzącej SLD-UP Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL), który decyzje w sprawie budżetu ma podjąć o ok. godziny 15:00.