Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, poinformował, że 23 kwietnia tego roku urząd wszczął dochodzenie w sprawie PPWK. Dotyczy ono dwóch spraw: opublikowania nieprawdziwych danych w raportach spółki w drugiej połowie 2002 roku i działania na jej szkodę w pierwszej połowie tego samego roku. W pierwszym przypadku chodzi najprawdopodobniej o zawyżone przychody ze sprzedaży. W drugim - wyjaśnia M. Kujawski - o nakłady na kampanię reklamowo-promocyjną, której... nie było.
Wyjątkowy rok
Ubiegły rok był okresem zwrotnym w historii PPWK. Jeszcze gdy prezesem firmy był Jacek Błaszczyński, na jaw wyszła słaba finansowa kondycja wydawnictwa. Spółka nie była w stanie spłacać zobowiązań i musiała przeprowadzić restrukturyzację zadłużenia. Oznaczało to długotrwałe negocjacje z wierzycielami: zarówno bankami, jak i posiadaczami obligacji PPWK.
Przełom w rozmowach nastąpił jednak po tym, jak rada nadzorcza przyjęła rezygnację J. Błaszczyńskiego i powołała na jego miejsce Rafała Berlińskiego. Dopiero wtedy rynek dowiedział się, że opublikowane przez kartograficzne wydawnictwo wyniki sprzedaży za I półrocze, różniły się w znacznym stopniu od faktycznych wpływów PPWK.
Przychody dużo niższe