Reklama

Centrozap chce wrócić na giełdę

Zarząd Centrozapu chce zaproponować wierzycielom emisję akcji w zamian za długi. Choć zobowiązania spółki sięgają obecnie 190 mln zł, jej zarząd wierzy, że firma może się odrodzić. - Od 1 stycznia możemy być gotowi do prowadzenia działalności - mówi prezes Ireneusz Król.

Publikacja: 29.10.2003 07:52

Katowicki Centrozap zajmował się m.in. obrotem wyrobami hutniczymi. Od kilku miesięcy firma nie prowadzi działalności, sparaliżowana brakiem płynności finansowej. Na początku kwietnia zarząd złożył wniosek o upadłość, wcześniej zrobili to wierzyciele. W ostatnich dniach miały miejsce dwa ważne wydarzenia dla spółki. Sąd uchylił układ z wierzycielami (bo Centrozap nie zapłacił jednej raty) i umorzył postępowanie upadłościowe, w związku z wycofaniem wniosku przez kierownictwo firmy. Na rozpatrzenie przez sąd czeka jeszcze jeden wniosek o bankructwo katowickiej firmy. Złożył go wierzyciel - firma Chemet.

Akcje za długi

- Na początku listopada skierujemy do sądu wniosek o upadłość z układem - mówi Ireneusz Król, prezes Centrozapu. - W ramach tego układu chcemy zaproponować wierzycielom konwersję długów wraz z odsetkami na akcje. Jeśli sąd nie przychyli się do wniosku, dojdzie do upadłości na drodze likwidacji. Będzie to oznaczać sprzedaż majątku, z którego w 100% zostaną zaspokojone roszczenia jedynie pracowników i Skarbu Państwa - dodaje. Szacuje, że zobowiązania Centrozapu sięgają 180-190 mln zł. Na początku grudnia odbędzie się walne, na którym akcjonariusze podejmą uchwałę w sprawie nowej emisji oraz obniżenia wartości nominalnej akcji z 5 zł do 1 zł.

- Jesteśmy po pierwszych rozmowach z największymi akcjonariuszami i wierzycielami. Mamy ich wstępną akceptację na realizację scenariusza z nową emisją - mówi prezes. - Możemy poprzeć plan Centrozapu - potwierdza Marek Cywiński, dyrektor biura strategii Stalexportu, któremu Centrozap jest winien kilkanaście mln zł. - Zależy to od wiarygodności biznesplanu, którego szczegółów jeszcze nie znamy, i poparcia głównych wierzycieli - dodaje. Katowicka spółka najwięcej jest winna Skarbowi Państwa, Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska i ING BSK.

Są nowe zamówienia

Reklama
Reklama

- Jeśli sąd zaakceptuje nasz wniosek i sprzedamy część majątku o wartość około 30 mln zł, możemy zacząć funkcjonować od początku przyszłego roku. Mamy już pierwsze zamówienia - twierdzi prezes. Potencjalni klienci pochodzą przede wszystkim z krajów Bliskiego Wschodu, Rosji i Białorusi. - Jeśli miałoby dojść do konwersji długów na akcje, będziemy dążyć do tego, aby Centrozap powrócił na parkiet - zapewnia I. Król. Akcje firmy od początku września są wykluczone z obrotu giełdowego. Centrozap pozostał spółką publiczną.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama