Podczas środowych sesji notowania na najważniejszych giełdach wahały się w stosunkowo wąskich przedziałach. Obok zjawisk sprzyjających zwyżce cen akcji pojawiły się bowiem czynniki, które świadczą o pogarszającej się sytuacji niektórych spółek. W Nowym Jorku pozytywną ocenę gospodarki amerykańskiej zakłóciła wiadomość, że firmy objęte indeksem S&P 500 zwiększyły w trzecim kwartale sprzedaż średnio tylko o 7,5%. Zyski spółek z tego indeksu wzrosły aż o 20,8%. Inwestorów zaniepokoił też stan wielu przedsiębiorstw, zwłaszcza firmy przemysłowo-budowlanej Fluor, która poinformowała o gorszych wynikach. Pozbywano się też popularnych ostatnio akcji firm high-tech, m.in. Microsoftu i Cisco Systems. Ponadto staniały walory spółki telekomunikacyjnej AT&T, gdyż BellSouth odmawia jej przejęcia po zbyt wysokiej cenie. W odwrocie znalazły się również notowania spółki biotechnologicznej Gilead Sciences, która uzyskała mniejszy wzrost wpływów ze sprzedaży środka leczącego AIDS.

Zdrożały natomiast akcje Boeinga, którego zysk spadł mniej, niż przewidywano. Powodzeniem cieszyły się też papiery giganta stoczniowego Northrop Grumman ze względu na dobre wyniki i optymistyczną prognozę. Dow Jones wzrósł do godz. 22.00 o 0,29%, a Nasdaq zyskał 0,22%.

W Europie staniały walory firm samochodowych Volkswagen, DaimlerChrysler i BMW spadły, gdyż zysk pierwszej z nich zmniejszył się w trzecim kwartale o połowę, wskutek aprecjacji euro. Tymczasem wzrosły notowania firm uzależnionych od eksportu do USA, szczególnie Philipsa oraz Nokii. Atrakcyjność akcji Infineonu zwiększył wzrost cen mikroprocesorów, a czołowego dystrybutora materiałów budowlanych Saint-Gobain - odwrócenie spadku sprzedaży. Z zadowoleniem przyjęto pierwszą od pięciu kwartałów zwyżkę zysku banku HVB Group oraz niepotwierdzoną zapowiedź zwiększenia dywidendy przez koncern ThyssenKrupp. Akcje dostawcy usług komputerowych Logica zyskały na wartości dzięki przychylnej rekomendacji od analityka Goldman Sachs. FT-SE 100 spadł o 0,17%, CAC-40 zyskał 0,44%, a DAX wzrósł o 0,79%.