Celem nowego prawa jest liberalizacja rynku usług telekomunikacyjnych i dostosowanie do przepisów unijnych. - Ustawa jest kolejnym krokiem na drodze ku liberalizacji sektora telekomunikacyjnego w sytuacji, gdy rynek jest wciąż mocno skoncentrowany - uważa Aneta Cielebąk z giełdowej Netii. Jako przykład przepisu liberalizującego sektor wskazała art. 43. Zgodnie z nim, abonenci stacjonarnych publicznych sieci telefonicznych będą mogli zachować prawo do dotychczasowego numeru, nawet jeśli zmienią operatora świadczącego usługi. Dotyczy to jednak zmiany operatora w ramach jednej strefy numeracyjnej. Przykładowo, przeprowadzając się w Warszawie z Żoliborza na Mokotów i zmieniając jednego operatora na drugiego mamy prawo zachować swój "stary" numer. Taką możliwością nie dysponujemy, gdybyśmy przenieśli się z Warszawy do Łodzi i chcieli zmienić operatora. Za przeniesienie numeru do innego operatora możemy zostać obciążeni opłatą.
Kontrowersyjne
usługi powszechne
Usługi powszechne będzie musiał świadczyć operator, który posiada co najmniej 25-proc. udział w rynku na obszarze województwa, a nie jak dotychczas w rynku krajowym. Jedynym operatorem spełniającym to kryterium jest Telekomunikacja Polska (TP). - Nie będzie żadnych problemów z udostępnieniem usług powszechnych - mówi Barbara Górska, rzecznik prasowy Telekomunikacji Polskiej. Ceny usług powszechnych nie mogą uwzględniać dodatkowych kosztów, nie związanych ze świadczeniem usługi, której żąda użytkownik. Abonenci mają płacić za to, z czego naprawdę korzystają.
Nowe prawo telekomunikacyjne uznaje za powszechne: usługi telefonii głosowej, usługi faksowe, transmisji danych, informowanie o numerach abonentów, udogodnienia dla osób niepełnosprawnych oraz dostarczanie wykazu wykonywanych usług dla abonenta (art. 49). Niestety, przepis jest nieprecyzyjny, gdyż daje możliwość ministrowi infrastruktury do określenia katalogu usług powszechnych. - Mowa w nim o usługach powszechnych, które mają być dostępne użytkownikowi końcowemu z zachowaniem wymaganej jakości i po przystępnej cenie. Jednocześnie to minister infrastruktury ma zdecydować, co to jest wymagana jakość, jaka jest przystępna cena, jaka jest odpowiednia przepustowość, a przede wszystkim określić katalog samych usług powszechnych - uważa Arwid Mednis, radca prawny z kancelarii Wierzbowski i Wspólnicy. (Zakres usług powszechnych w Europie prezentujemy w tabeli).