Ponad 21 tys. akcji (prawie 2,5% kapitału) wadowickiej firmy kupił Jerzy Loręcki, członek rady nadzorczej. Płacił średnio 17,7 zł za papier. Ma już 6,32% kapitału i głosów na walnym zgromadzeniu spółki produkującej elementy hydrauliki siłowej. Inny członek rady, Roman Pudełko, przejął w tym samym czasie i na tych samych warunkach 8,5 tys. walorów. Z kolei Jacek Janus poinformował, że ma już 45,3 tys. papierów (5,23% głosów). Na razie o zmianach zaangażowania nie informowały inne osoby fizyczne, dysponujące sporymi, ale mniejszymi niż 5%, pakietami Ponaru, w tym prezes Jerzy Fimowicz. W poprzednich tygodniach systematycznie dokupywał akcji.

Ci kupujący, którzy się ujawnili, realizowali transakcje na sesji 3 listopada. Wówczas właściciela zmieniło w sumie ponad 150 tys. walorów, czyli 17,3% kapitału. Papiery sprzedawały wówczas NFI z grupy PZU - "Kwiatkowski", Progress i Drugi NFI. Zredukowały zaangażowanie do zera. Jeszcze pod koniec października przejęły kilka procent akcji spółki. Nie podały ceny - nie wiadomo więc, czy i ile zarobiły na operacji. Spośród instytucji, które kontrolowały spółkę od czasu odbicia jej z rąk znanego inwestora giełdowego Piotra G., w Ponarze pozostały Skarb Państwa i OFE Dom. Ich pozycja jest już jednak słabsza niż osób fizycznych.