Reklama

Polska chce uzgodnić z Ukrainą kwestie rurociągu Brody-Płock 14 listopada

Warszawa, 12.11.2003 (ISB) -- Polska ma nadzieję uzgodnić ze stroną ukraińską tekst umowy dotyczącej rozbudowy polskiego odcinka rurociągu Odessa-Brody-Płock 14 listopada, powiedział agencji ISB w środę Tomasz Bartoszewicz, szef polskiego zespołu negocjacyjnego.

Publikacja: 12.11.2003 10:16

"Kolejna runda negocjacji odbędzie się w Kijowie 14 listopada i będzie dotyczyła zakończenia pracy nad tekstem umowy. Najprawdopodobniej po piątkowym spotkaniu rządy będą gotowe do podpisania umowy międzyrządowej, czyli uda nam się uzgodnić jej treść" - powiedział ISB Bartoszewicz.

Bartoszewicz dodał, że strona polska chciałaby podczas negocjacji dowiedzieć się, kiedy rozpocznie się rozruch techniczny rurociągu, co ma kluczowe znaczenie dla jej dalszych działań. Polska jest zainteresowana przesyłem ropy kaspijskiej z Odessy do Brodów, a nie, na co nalega rosyjsko-brytyjkoncern naftowy TNK-BP, przesyłem ropy rosyjskiej z Brodów do Odessy. Tymczasem kolejne terminy technicznego rozruchu, który pierwotnie miał nastąpić pod koniec listopada, były przesuwane w czasie.

W razie osiągnięcia porozumienia, podpisanie umowy międzyrządowej mogłoby mieć miejsce w Brukseli 26 listopada, ale nie jest to jeszcze termin ostateczny.

Porozumienie ze stroną ukraińską ma być deklaracją, że rządy zobowiążą się tworzyć jak najlepsze warunki do realizacji inwestycji.

Za realizację inwestycji przedłużenia rurociągu z Brodów do Płocka mają odpowiadać narodowi operatorzy, czyli Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych "Przyjaźń" (PERN) w przypadku Polski i Ukrtransnafta w przypadku Ukrainy. Według wypowiedzi prezesa PERN Stanisława Jakubowskiego z końca września, strona polska ma posiadać większościowy udział w spółce joint-venture, która będzie realizować rozbudowę.

Reklama
Reklama

Rurociąg Odessa-Brody ma transportować ropę z Morza Kaspijskiego do Europy Środkowej i Zachodniej. W Brodach ropociąg łączy się z ropociągiem "Przyjaźń", zbudowanym za czasów bloku komunistycznego, który transportuje ropę rosyjską na Słowację i na Węgry.

Według polskich planów, rozbudowa odcinka Brody-Płock, który w pierwszym etapie przesyłałby 8-10 mln ton ropy rocznie, kosztowałaby 350 mln euro. Ropociąg mógłby transportować ropę od 2006 roku. W dalszej kolejności, po wybudowaniu dwóch pompowni o wartości około 10 mln USD każda, moce ropociągu mogłyby zostać zwiększone do około 25 mln ton rocznie.

Ropociąg miałby transportować ropę z Morza Kaspijskiego, najprawdopodobniej z Kazachstanu. Zasobność złóż w rejonie Morza Kaspijskiego jest szacowana na 50-70 mld baryłek, a produkcja mogłaby w perspektywie długoterminowej wynieść około 3% światowych dostaw ropy. (ISB)

Marta Koblańska

mk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama