"Kolejna runda negocjacji odbędzie się w Kijowie 14 listopada i będzie dotyczyła zakończenia pracy nad tekstem umowy. Najprawdopodobniej po piątkowym spotkaniu rządy będą gotowe do podpisania umowy międzyrządowej, czyli uda nam się uzgodnić jej treść" - powiedział ISB Bartoszewicz.
Bartoszewicz dodał, że strona polska chciałaby podczas negocjacji dowiedzieć się, kiedy rozpocznie się rozruch techniczny rurociągu, co ma kluczowe znaczenie dla jej dalszych działań. Polska jest zainteresowana przesyłem ropy kaspijskiej z Odessy do Brodów, a nie, na co nalega rosyjsko-brytyjkoncern naftowy TNK-BP, przesyłem ropy rosyjskiej z Brodów do Odessy. Tymczasem kolejne terminy technicznego rozruchu, który pierwotnie miał nastąpić pod koniec listopada, były przesuwane w czasie.
W razie osiągnięcia porozumienia, podpisanie umowy międzyrządowej mogłoby mieć miejsce w Brukseli 26 listopada, ale nie jest to jeszcze termin ostateczny.
Porozumienie ze stroną ukraińską ma być deklaracją, że rządy zobowiążą się tworzyć jak najlepsze warunki do realizacji inwestycji.
Za realizację inwestycji przedłużenia rurociągu z Brodów do Płocka mają odpowiadać narodowi operatorzy, czyli Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych "Przyjaźń" (PERN) w przypadku Polski i Ukrtransnafta w przypadku Ukrainy. Według wypowiedzi prezesa PERN Stanisława Jakubowskiego z końca września, strona polska ma posiadać większościowy udział w spółce joint-venture, która będzie realizować rozbudowę.