Sprzedaż Euronextu wyniosła w III kwartale 245,5 mln euro, wobec 254 mln euro rok wcześniej. Jako powód słabszych wyników poza "mniejszą aktywnością inwestorów" zarząd spółki, na czele z Jean-Francois Theodorem, wskazuje także umocnienie się euro. Rezultaty giełdowego sojuszu nie zaskoczyły jednak rynku. Euronext już trzy miesiące temu informował, że druga połowa roku będzie dla niego gorsza, nie tylko ze względu na sezon wakacyjny, ale również dość luźny kalendarz pierwotnych ofert publicznych (tzw. IPO).

Przychody Euronextu z transakcji na rynku kasowym spadły w III kwartale o 8,8%, do 47 mln euro. Obroty na rynku zmniejszyły się nieznacznie, bo o 0,6%. Obniżone zostały jednak opłaty pobierane od inwestorów i brokerów. Taki krok to efekt m.in. nacisków ze strony uczestników rynku w Amsterdamie, którzy narzekają na awarie systemu obrotu, a także zbyt wysokie prowizje. Próbę przejęcia obrotu akcjami spółek z Holandii podjęli w ostatnim czasie dwaj najgroźniejsi rywale Euronextu w Europie - frankfurcka Deutsche Boerse i London Stock Exchange.

Wpływy z działalności na rynku derywatów (Euronext jest właścicielem londyńskiej giełdy instrumentów pochodnych - Liffe) również spadły o 2,4%, do 76,3 mln euro. Obroty w tym segmencie obniżyły się o 1,2%.