Reklama

Polska i Ukraina parafowały umowę o rozbudowie ropociągu Brody-Płock

Warszawa, 17.11.2003 (ISB) -- Polska i Ukraina parafowały w sobotę 15 listopada umowę o połączeniu systemów rurociągowych oraz kolejowych w celu transportu kaspijskiej ropy do Polski oraz - w perspektywie - do Europy Zachodniej, powiedział w poniedziałek agencji ISB Tomasz Bartoszewicz, doradca ds. zagranicznych wicepremiera Marka Pola.

Publikacja: 17.11.2003 10:36

"Umowa międzyrządowa o połączeniu urządzeń systemu Odessa-Brody z polskimi urządzeniami została parafowana w sobotę 15 listopada" - powiedział Bartoszewicz, tłumacząc, że umowa stwarza ramy do transportu ropy nie tylko rurociągami, ale i koleją.

Umowa międzyrządowa ma zostać ostatecznie podpisana w Brukseli 26 listopada w obecności komisarza ds. transportu i energii Loyoli de Palacio.

"Do rafinerii południowych ropa będzie dostarczana cysternami kolejowymi. Technicznie wszystko jest przygotowane do przewozu ropy" - powiedział Bartoszewicz.

Transport ropy może rozpocząć się niezwłocznie po dostarczeniu ropy kaspijskiej do Brodów. Możliwe, że podczas podpisania umowy w Brukseli strona ukraińska zdecyduje się na deklarację, że rurociągiem Odessa-Brody popłynie ropa kaspijska. Wcześniej pojawiały się również sygnały o odwróceniu biegu ropy i napełnienia rurociągu ropą Ural.

Umowa wskazuje polskie Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych "Przyjaźń" (PERN) oraz ukraińską Ukrtransnaftę jako spółki odpowiedzialne za realizacje inwestycji rozbudowy polskiego odcinka rurociągu z Brodów do Płocka. Według Bartoszewicza, ropociąg może być zbudowany w ciągu trzech lat.

Reklama
Reklama

Według polskich planów, rozbudowa odcinka Brody-Płock, który w pierwszym etapie przesyłałby 8-10 mln ton ropy rocznie, kosztowałaby 350 mln euro. Ropociąg mógłby transportować ropę od 2006 roku. W dalszej kolejności, po wybudowaniu dwóch pompowni o wartości około 10 mln USD każda, moce ropociągu mogłyby zostać zwiększone do około 25 mln ton rocznie.

Ukraina rozmawia także z Niemcami o budowie 80-kilometrowego łącznika między systemem "Przyjaźń" a systemem północno-niemieckich rurociągów, ponieważ, zgodnie z raportem PricewaterhouseCoopers, północna nitka ropociągu Odessa-Brody-Płock jest łatwiejsza komercyjnie w związku z pojawieniem się opcji dalszego jej transportu przez niemiecki port Wilhelmshafen i dalej na rynki kontynentalne.

"Niewykluczone, że będą podjęte rokowania trójstronne" - powiedział Bartoszewicz, dodając, że na razie Polska oraz przedstawiciele Komisji Europejskiej uczestniczą w rozmowach ukraińsko- niemieckich jako obserwatorzy.

Według wcześniejszych wypowiedzi port w Gdańsku miał pełnić główną rolę w dalszym transporcie ropy na rynki Europy Północnej, która jednak nie jest dużym odbiorcą ropy. Pojawienie się portu niemieckiego sprawia, że możliwy byłby stąd transport do USA i Brazylii.

Rurociąg Odessa-Brody ma transportować ropę z Morza Kaspijskiego do Europy Środkowej i Zachodniej. W Brodach ropociąg łączy się z ropociągiem "Przyjaźń", zbudowanym za czasów bloku komunistycznego, który transportuje ropę rosyjską na Słowację i na Węgry.

Ropociąg miałby transportować ropę z Morza Kaspijskiego, najprawdopodobniej z Kazachstanu. Zasobność złóż w rejonie Morza Kaspijskiego jest szacowana na 50-70 mld baryłek, a produkcja mogłaby w perspektywie długoterminowej wynieść około 3% światowych dostaw ropy. (ISB)

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama