Krótka sprzedaż to najprościej mówiąc rodzaj transakcji giełdowej, która przynosi zyski inwestorom podczas spadku cen. Polega na sprzedaży pożyczonego papieru wartościowego w nadziei, że w przyszłości (kiedy trzeba będzie oddać pożyczającemu) uda się go kupić taniej.
Inwestor, który chce dokonywać krótkiej sprzedaży na Giełdzie Papierów Wartościowym w Warszawie, w pierwszej kolejności musi podpisać dodatkową umowę z biurem maklerskim, w którym ma rachunek inwestycyjny. Później, przed złożeniem zlecenia, musi jeszcze (poprzez biuro maklerskie) znaleźć innego inwestora, który pożyczy mu akcje. W internetowej grze dla studentów takich wymagań oczywiście nie ma i wszystko co należy zrobić, żeby zarabiać na spadkach, to złożenie zlecenia sprzedaży.
I tak gracz, który oczekuje przeceny akcji jakiejś spółki, mimo że nie ma ich w portfelu, może wydać dyspozycję ich sprzedaży. Podobnie jak w przypadku kupna może złożyć zlecenie PKC, czyli zgodzić się na jego realizację po każdej cenie, nawet jeżeli będzie ona dla niego niekorzystna. Drugie rozwiązanie to podać limit ceny. W przypadku krótkiej sprzedaży limit w zleceniu oznacza, że transakcja nie zostanie zrealizowana taniej, niż podana cena.
Bez względu na sposób, w jaki akcje zostały sprzedane, jeżeli w późniejszym czasie ich kurs będzie niższy niż cena nabycia, inwestor będzie zarabiał. Zgodnie z pewnym powiedzeniem giełdowym, nie należy jednak liczyć zysków do momentu, kiedy się ich nie zrealizuje. Do pełni szczęścia potrzeba więc odkupienia krótko sprzedanych akcji po cenie niższej niż sprzedaży. Zyskiem inwestora jest różnica między kursem sprzedaży a kursem kupna, pomniejszona o prowizję za realizację zleceń. Oznacza to, że gdy błędnie przewidzimy trend cenowy i akcje zamiast spadać, będą rosnąć, to będziemy ponosić stratę.
Polecana lektura: